Pierwszy tramwaj w Jeleniej Górze wyjechał na tory w 1897 r. Był napędzany gazem. To fatalne rozwiązanie – silniki były słabe, a maszyny spowijały kłęby dymu. Już trzy lata później gaz zamieniono na prąd. Jeleniogórskie tramwaje jeździły z dworca do Podgórzyna i Przesieki, do Cieplic-Zdroju i Sobieszowa. W 1938 r. przewiozły 2 mln pasażerów. Jeleniogórskie tory miały wówczas 19 km długości.
Planowano budowę linii tramwajowej do Szklarskiej Poręby i Szpindlerowego Młyna w Czechosłowacji. To ekstrawagancki pomysł – linia miała przebiegać przez Przełęcz Karkonoską. Po wojnie sporo zainwestowano w sieć tramwajową. W latach 60. wszystko się jednak zmieniło. Ówczesne władze uznały, że komunikacja autobusowa jest lepsza. Ruch samochodowy był mały, ropa tania, a na ekologię nikt uwagi nie zwracał. Dla tramwajów to był wyrok.
W Wałbrzychu tramwaje zlikwidowano w 1966, podobnie jak w Jeleniej Górze po 70 latach istnienia. Pierwszą linię łączącą dworzec Wałbrzych Główny z centrum miasta i Szczawienkiem oraz równolegle linię z pl. Grunwaldzkiego do Sobięcina oddano do eksploatacji w ostatnich latach XIX w. W 1913 tramwaj dojeżdżał już do wałbrzyskiego Rynku.
W 1938 sieć tramwajowa obejmowała 36 km torów. Po wojnie rozpoczęła się likwidacja wałbrzyskiej sieci tramwajowej, która zakończyła się w październiku 1966. Jednym z powodów likwidacji wałbrzyskich tramwajów była duża liczba wypadków. Najtragiczniejszy miał miejsce w 1946, w katastrofie na linii nr 1 zginęło 14 osób.
Trzecim dolnośląskim miastem, w którym pasażerów woziły tramwaje, była Legnica. W styczniu 1898 uruchomiono tam trzy linie tramwajowe. Wówczas legnickie tory miały 8,5 km długości. Po wojnie tramwaje uruchomiono w 1945. Rok później na krótko uruchomiono nawet czwartą linię. Maksymalnie legnicka sieć miała 15 km. W latach 60., podobnie jak w Wałbrzychu i Jeleniej Górze, tramwaje wypadły z łask decydentów. W marcu 1969 przestały istnieć.
Dzisiaj nikt już poważnie nie myśli o reaktywowaniu tramwajów w dolnośląskich miastach. Inwestycje byłyby zbyt kosztowne. Takich pieniędzy dzisiaj we wspomnianych samorządach nie ma.
Zobacz także: Adtranz i tramwaj, który nigdy nie wyjechał na wrocławskie szyny
Relacja Janusza Dorczyńskiego z 21 marca 1999 r.: wrocławskie przedsiębiorstwo Adtranz Pafawag przygotowuje się do rozpoczęcia produkcji nowoczesnego tramwaju o nazwie Incentro. Będzie on wyposażony w szereg urządzeń elektronicznych polepszających komfort jazdy. Napłynęło już pierwsze zamówienie – na razie z Francji. Tabor komunikacji w większości polskich miast wymaga szybkiej wymiany. Większości samorządów prawdopodobnie nie będzie jednak stać na nowoczesne tramwaje.