Karłowatość, krótkie kończyny, problemy ze wzrokiem i słuchem – niespełna pięcioletnia Ania z Wrocławia walczy z ultra rzadką chorobą genetyczną. Dziewczynka cierpi na dysplazję kręgowo-nasadową. Żeby lepiej żyć i w przyszłości móc się kształcić Ania potrzebuje pieniędzy na aparaty słuchowe.

Występowanie na scenie to największe marzenie Ani. Dziewczynka ma 5 lat i mimo ciężkiej choroby często się uśmiecha. – Czasami się często uśmiecha, a czasami się smuci i płacze, bo ją coś boli – przyznaje Grzegorz Opieka, brat dziewczynki. – Moje marzenie największe to żeby Ania była samodzielna w życiu dorosłym. Żeby potrafiła razem ze starszym bratem tak się zgrać, żeby nikogo w życiu nie potrzebowała - jakby pomocy więcej od nikogo – dodaje mama, pani Antonina.

Ania cierpi na rzadką chorobę gentyczną – dysplazję kręgowo-nasadową. – Jest to choroba, która nie ma leczenia przyczynowego. Co jest najgorsze – wraz z wiekiem postępuje. Głównie jeżeli chodzi o wady układu kostnego, o zaburzenia układu kostnego. Mniejsze problemy są u małych dzieci, a one narastają z czasem – mówi prof. nadzw. Robert Śmigiel.

Ania ma poważne problemy ze słuchem. Potrzeba ponad 5 tys. zł na zakup aparatu słuchowego. Rodziny na to nie stać. – Ania ma już praktycznie 5 lat. W październiku będzie miała urodziny. Zaczyna się jej kształcenie szkolne, literki, cyferki. Ania nie będzie w stanie się tego nauczyć bez aparatów – przyznaje pani Antonina.

Dziewczynce może pomóc każdy. Zbiórka pieniędzy już trwa. – Jest prowadzona poprzez Fundację Potrafię Pomóc – można wejść w aktualności na stronie www.potrafiepomoc.org.pl lub za pośrednictwem Facebooka, a także przez siepomaga.pl – wymienia Agnieszka Adamkiewicz.

Pieniądze są też potrzebne na kosztowne zabiegi. Do 20. roku życia Ania przejdzie aż 27 operacji.