Przez lata była to rezydencja arystokratycznych rodzin, ale teraz przypomina ruinę. Pałac w Piotrkowicach mimo lat zaniedbań nadal jednak zachwyca – dzięki determinacji właściciela, który chce odbudować wiekową rezydencję.

Pałac powstał pod koniec XVII wieku. Przez lata zmieniał właścicieli – przed wojną należał do arystokratycznych rodzin, po wojnie do PGR. Po upadku gospodarstw rolnych obiekt stał pusty. – Nikt nie wziął tego w swoje ręce. I tak to było, że taka ruina. Kto chciał, komu coś brakowało... no ludzie to zrobili, i do reszty to wykończyli – wspomina Ludwik Łesak, mieszkaniec Piotrkowic.

W minionych latach młodzież, no po prostu mieszkańcy tej miejscowości, dopuściliśmy... no ja też. Dopuściliśmy do kompletnej ruiny tego budynku – przyznaje Janusz Łesak, radny miasta i gminy Prusice.

W latach 80. pałac został prowizorycznie zabezpieczony. Na początku XXI wieku uszczelniono dach, co zapobiegło katastrofie budowlanej. Od trzech lat właścicielem pałacu jest Arkadiusz Michoński – jego celem jest odbudowa obiektu i pokazanie go turystom. – Przyjechałem tutaj po raz pierwszy znając opinie najwybitniejszych historyków sztuki na temat tego obiektu. Według nich jest to prawdopodobnie najwybitniejsza realizacja wczesnego baroku na Śląsku. I to nie tylko na Śląsku, ale w ogóle w tej części Europy – mówi właściciel.

Trwają badania, które pozwolą ustalić jaki był pierwotny wygląd pałacu. – Znalazłem rysunki i widokówki tego pałacu, myślałem że coś w archiwach znajdę. Niestety niewiele znalazłem na ten temat – mówi Marian Radzik, radny miasta i Gminy Prusice.

Naszym sztandarowym projektem, który prowadzimy już czwarty rok, to pałace i parki środkowego Nadodrza. Jest to projekt, który polega na naukowym opracowaniu pałaców i pozyskiwaniu maksymalnej ilości ikonografii – informuje Aneta Kamińska, Prezes fundacji Pałac Bojadła.

Na dziś trudno oszacować koszty odbudowy pałacu. Wiadomo jednak, że jest to wieloletnia inwestycja. Właściciel chce zorganizować w tym miejscu muzeum śląskich rezydencji.