Od 1 lipca osoby ze znacznym stopniem niepełnosprawności mogą korzystać z nowych uprawnień: dostępu poza kolejką i bez skierowania na rehabilitację i do specjalisty. Szturmu pacjentów z dawną „pierwszą grupą” w przychodniach nie ma, a kolejki do specjalistów nie maleją.

Osoby ze znacznym stopniem niepełnosprawności muszą zostać przyjęte przez lekarza specjalistę najpóźniej w ciągu siedmiu dni roboczych od zgłoszenia. – Na razie takich osób nie jest zbyt dużo. Do dziś zgłosiło się do nas 31 osób mających orzeczenie o znacznym stopniu niepełnosprawności lub równoznaczny dokument – informuje Maciej Sokołowski, dyrektor Wojewódzkiego Centrum Medycznego „Dobrzyńska”.

Nie trzeba mieć skierowania. Wystarczy orzeczenie o niepełnosprawności. – W pierwszym półroczu 2018 r. powiatowe zespoły ds. orzekania o niepełnosprawności z terenu województwa dolnośląskiego wydały ponad 6 tys. orzeczeń o znacznym stopniu niepełnosprawności – na 23 tys. wydanych ogólnie – dodaje Elżbieta Nocko-Ciołek z Wojewódzkiego Zespołu ds. Orzekania o Niepełnosprawności.

Niepełnosprawni mają pierwszeństwo przed chorymi oczekującymi w kolejkach. Do poradni kardiologicznej w Centrum „Dobrzyńska” pacjenci „pilni” czekają dwa miesiące, stabilni – ok. 13.

Henryka Kokocińska-Tworek na niedomykalność zastawek u kardiologa leczy się od 16 lat. Na dzisiejszą wizytę czekała od maja – niedługo, bo kontynuuje leczenie. – Myślę, że powinni mieć pierwszeństwo ci z „pierwszą grupą”, ale powinno być więcej lekarzy – mówi kobieta.

„Większość poradni to są poradnie, gdzie wąskim gardłem jest dostępność lekarzy specjalistów” Maciej Sokołowski, dyrektor Wojewódzkiego Centrum Medycznego „Dobrzyńska” – Na pewno ułatwia to pacjentom dostanie się do specjalisty. Nam niestety wydłuża kolejki dla chorych „kontrolnych” – twierdzi kardiolog dr n. med. Marzena Czarnecka, specjalista chorób wewnętrznych.

W wielu poradniach kolejki wynikają z braku lekarzy. – Większość poradni to są poradnie, gdzie wąskim gardłem jest dostępność lekarzy specjalistów. Na przykład poradnia endokrynologiczna, gdzie kolejki są bardzo długie, kolejka „stabilna” przekracza dziesięć lat – dodaje dyrektor Sokołowski.

Niepełnosprawni mają też prawo do skorzystania z rehabilitacji bezlimitowej. Na Dolnym Śląsku jest ponad 400 miejsc, w których można z niej skorzystać. – Będzie ich jeszcze więcej, ponieważ Dolnośląski Oddział Narodowego Funduszu Zdrowia ogłosił dodatkowo 22 postępowania konkursowe. Tak że my w sierpniu kończymy te postępowania i ta dostępność już będzie większa – zapewnia Joanna Mierzwińska z dolnośląskiego NFZ.

Na realizację ustawy Fundusz przeznaczył 1,5 mld zł.