Ośmioletni Dominik, sześcioletnia Agnieszka i czteroletni Oskar zginęli w pożarze w Piechowicach w grudniu ubiegłego roku. Dziś ruszył proces ich matki, której prokuratura zarzuca między innymi nieprawidłowe sprawowanie opieki nad dziećmi.

W jeleniogórskim sądzie rozpoczął się proces Magdaleny K. – matki tragicznie zmarłych w pożarze dzieci. Do zdarzenia doszło w nocy z 2 na 3 grudnia ubiegłego roku. W mieszkaniu w trakcie pożaru był 62-letni dziadek dzieci, któremu udało się opuścić lokal. Matka wróciła do domu podczas akcji gaśniczej. Prokuratura zarzuca kobiecie, że w ciągu 2 ostatnich lat narażała swoje dzieci na niebezpieczeństwo utraty życia.

Kobieta odmówiła składania zeznań. Podkreślała, że jest niewinna. Sąd odczytał jej zeznania, z których wynika, że to ona pozostawiła u dzieci w pokoju zapaloną świeczkę i wyszła z domu. Magdalena K. była uzależniona od narkotyków a utrzymywała się jedynie ze świadczeń rodzinnych i 500+.

Przesłuchiwani dziś byli także sąsiedzi, którzy próbowali ratować dzieci. Na rozprawie zeznawał także ojciec 8-letniego Dominika, który tydzień przed zdarzeniem odwiedził syna w domu. „Dzieciom niczego nie brakowało, były dobrze ubrane, nie narzekały, widać było, że są zżyte z Magdą” – mówił.

Kobiecie za zarzucane jej czyny grozi do 8 lat pozbawienia wolności.