Firma windykacyjna GetBack w ostatnich latach masowo nabywała portfele wierzytelności. Wyniki finansowe sugerują, że był przy tych inwestycjach niezwykle rozrzutny – informuje „Rzeczpospolita”.

Windykator co prawda po raz kolejny przesunął termin publikacji raportu rocznego spółki (nowa data to 21 maja), ale jednocześnie podał wstępny, który wskazuje, że spółka mogła osiągnąć stratę w wysokości około 1 mld zł.

– Od dobrych kilku tygodni wiadomo było, że wynik netto będzie na solidnym minusie. Strata rzędu 1 mld zł na pewno działa na wyobraźnię, natomiast z ostateczną oceną finansów GetBacku trzeba poczekać do publikacji pełnego raportu. Nie wiem dokładnie, jakie założenia zostały przyjęte przy obliczeniu wspomnianej w raporcie straty – mówi analityk finansowy proszący o zachowanie anonimowości.

Gazeta wskazuje, że GetBack poinformował jedynie, że dokonał korekt i odpisów aktualizujących na aktywa grupy, w tym: portfele wierzytelności, wartości niematerialne i inne aktywa oraz „utworzył rezerwy celem zapewnienia rzetelności sprawozdania finansowego”.

Jak dodano, w zakresie wyceny portfeli wartość godziwa została określona na podstawie stress testu. Wskazano też, że „zaprezentowany wynik może się jeszcze zmienić”.

Na 1 mld zł straty za zeszły rok aż w 60 proc. wpłynęła utrata wartości portfeli. „Rz” zwraca uwagę, że rynek windykacyjny od dawna huczał od plotek na temat tego, że GetBack mocno przepłacał za wierzytelności, jednak przedstawiciele spółki regularnie temu zaprzeczali. Zdaniem analityków przedstawione teraz dane nie pozostawiają złudzeń.

Na początku maja Zarząd GetBack złożył w Sądzie Rejonowym we Wrocławiu wniosek o otwarcie postępowania restrukturyzacyjnego – przyspieszonego postępowania układowego. Prokuratura prowadzi dochodzenie ws. firmy.