Wrocławscy politycy Prawa i Sprawiedliwości złożyli wniosek do Najwyższej Izby Kontroli o skontrolowanie gminy Wrocław oraz spółki Wrocławskie Inwestycje. Zdaniem posłanki Mirosławy Stachowiak-Różeckej oraz radnego Marcina Krzyżanowskiego, przy budowie Narodowego Forum Muzyki mogło dojść do nieprawidłowości, przez które miasto musi teraz wydawać miliony złotych na utrzymanie obiektu.

Politycy Prawa i Sprawiedliwości przeanalizowali budowę Narodowego Forum Muzyki. Według nich użyta technologia naraża budżet Wrocławia na straty. Chcą, by Najwyższa Izba Kontroli sprawdziła gospodarność wydatków poniesionych przez miasto.

Choć obiekt powstał zaledwie 2,5 roku temu, w tegorocznym budżecie Wrocławia zagwarantowano niemal 4,5 mln zł na naprawę usterek. – Za projekt odpowiadała gmina, nie wykonawca, był konkurs na projekt, projekt został zrobiony, potem najpierw Mostostal, a potem Inter-System w oparciu o projekt Narodowe Forum Muzyki budował – komentuje Mirosława Stachowiak-Różecka z PiS. – Po tym, jak Mostostal zszedł z placu budowy, gmina Wrocław zorganizowała przetarg na 8,5 mln zł na zabezpieczenie budowli – dodaje Marcin Krzyżanowski z PiS. Mimo wydatków poniesionych na zabezpieczenia, usterek w budynku nie brakuje: pojawiły się m.in. przesiąki w płycie fundamentowej, nieszczelności w systemie wentylacji i problemy z kanalizacją.

Firma Inter-System, która zakończyła budowę Narodowego Forum Muzyki, teraz bez przetargu naprawia usterki. Według przedstawiciela Wrocławskich Inwestycji Marka Szemplińskiego wysokie koszty utrzymania budynku były przewidziane od początku.

Budowa Narodowego Forum Muzyki kosztowała 460 mln zł.