Gmina Piechowice na własny koszt musi rozebrać dwa wiadukty kolejowe nad linią Jelenia Góra – Szklarska Poręba. To ostateczny wyrok sądu administracyjnego, kończący czteroletnią batalię sądową pomiędzy gminą a koleją. Samorząd zabezpieczył w tegorocznym budżecie na ten cel kwotę 650 tys. zł.

Cała awantura rozpętała się po tym, jak w styczniu 2014 r. nowo wyremontowana linia kolejowa z Jeleniej Góry do Szklarskiej Poręby po dwóch tygodniach funkcjonowania została zamknięta. Powodem takiej decyzji był katastrofalny stan techniczny dwóch wiaduktów w Piechowicach. W trakcie modernizacji linii kolejowej remont wiaduktów pominięto.

Pociągi na trasę wróciły dopiero po kilku miesiącach, po tym jak kolej na własny koszt dokonała prac zabezpieczających. Wzmocniono filary i wyłączono z ruchu samochodowego oba wiadukty. Samorząd już wówczas miał dokonać rozbiórki, ale w miejskiej kasie nie było pieniędzy na ten cel.

Samorząd wiaduktów nie zburzył, bo twierdził, że nie są jego własnością. Tak rozpoczęła się czteroletnia batalia sądowa o ustalenie, do kogo należą przeprawy – do samorządu czy kolei. Ostatecznie sąd wskazał, że właścicielem jest gmina. Stan wiaduktów pogarsza się. – Jesteśmy gotowi do przeprowadzenia prac rozbiórkowych – zapewnia burmistrz Witold Rudolf.

Mieszkańcy Piechowic do zamkniętych wiaduktów zdążyli się przyzwyczaić. Przechodzą przez tory, łamiąc przepisy. Prace rozbiórkowe mają się rozpocząć na początku kwietnia. Wybudowanie kładek dla pieszych burmistrz uzależnia od kosztów rozbiórki.