Mała rzeczka i wielki powód do troski. Ługowina to niewielki potok w zachodniej części Wrocławia. Mieszkańcy Maślic są zaniepokojeni kolorem wody i unoszącym się fetorem. Zwracają uwagę na to, że w wodzie nie ma ryb i roślin. Zaalarmowane władze miasta zleciły badania.

Dawniej tereny wokół rzeki były dla mieszkańców Maślic ulubionymi miejscami wypoczynku. Teraz nie widać spacerowiczów, a w rzece próżno szukać ryb. – Ja w przeciągu tych 17 lat obserwuję diametralną zmianę wyglądu rzeki. Rzeka była zielona, rosły kwiaty. Teraz jest martwa – zamartwia się Teresa Ponikowska, mieszkanka okolicy.

– To wygląda tak, że mamy stertę śmieci. Oprócz tego po bokach mamy odłożone takie pokłady brudnego i brązowego jakiegoś mazidła. To jest coś, co ciągle spływa, co od lat spływa naszą rzeczką, która właściwie przestała być rzeczką, a stała się ściekiem – dodaje Grażyna Lange z Rady Osiedla Maślice.

Niektórzy mieszkańcy na własną rękę sprzątają śmieci. Z problemem rdzawego nalotu poradzić sobie nie mogą. Za jego powstawanie oskarżają deweloperów. – Pozwala się na budowanie w tym rejonie bardzo głęboko w głąb ziemi, naruszając struktury geologiczne i doprowadzając do bardzo dużego wypływu tlenku żelaza – uważa Robert Kunysz z rady osiedla, „lider przeciwpowodziowy”.

– Za ten rdzawoczerwony kontrowersyjny kolor rzeki Ługowina odpowiadają uwalniające się tam związki żelaza i siarki. One tam naturalnie są skoncentrowane – jak wynika z ekspertyzy, jest to proces naturalny. Nie zagraża on ani zdrowiu, ani życiu mieszkańców – mówi Arkadiusz Filipowski z urzędu miejskiego.

Potok sprawdza też straż miejska. Do tej pory przeprowadzono 70 kontroli, które nie wykazały żadnego źródła zanieczyszczeń. Urzędnicy zapewniają, że brak roślinności to efekt wykonanych w ubiegłym roku prac ziemnych.

– Roślinność oczywiście będzie próbowała wrócić do tego cieku. To naturalny proces. Z tym, że Wody Polskie na bieżąco monitorują stan tego cieku i będą go w kolejnych latach tak oczyszczały, żeby ten ciek po prostu nie zarastał – zapewnia Daniel Kociołek z Państwowego Gospodarstwa Wodnego „Wody Polskie”.

Miejscy urzędnicy zapewniają, że przeprowadzą dodatkowe badania, które mają sprawdzić wpływ okolicznych inwestycji na stan wód gruntowych.