„Dwanaście kilogramów słodyczy” – tak o nowo narodzonej samiczce tapira mówią jej opiekunowie. Dwutygodniowa Sara na razie do złudzenia przypomina pluszową zabawkę. We wrocławskim Ogrodzie Zoologicznym cieszą się z narodzin, bo tapiry są zagrożone wyginięciem.

– Gdy się urodziła, ważyła 6 kg, teraz – ponad 12. Tak że ładnie nam rośnie, dużo je – opowiada Jarosław Wochal, opiekun tapirów.

– Wszystkie tapiry są bardzo zagrożone, bo to są największe zwierzęta lądowe Ameryki Południowej – nie ma tam słoni. Więc tapiry mają pecha, że są największe i najsmaczniejsze. Dlatego wiele z nich ginie w wyniku polowań, a ostatnio nasila się niestety zabijanie tapirów na drogach. Nie znały one samochodów i nie mają zdolności uciekania przed samochodami – opowiada Radosław Ratajszczak, prezes ZOO Wrocław.

– Bardzo lubię tapiry. To bardzo przyjazne zwierzęta, łatwo się oswajają i są ulubieńcami opiekunów w ogrodach zoologicznych. Są przemiłe, ale mają potworną siłę. Widziałem tapiry, które rozbijały klatki przeznaczone dla lwów – taka mają siłę w mięśniach. One tego nie wykorzystują, jeżeli nie muszą, i są bardzo łagodne. Uwielbiają drapanie – dodaje Ratajszczak.

(fot. arch. TVP3 Wrocław) (fot. arch. TVP3 Wrocław) ZOBACZ TAKŻE: MAŁY TAPIR ANTA W ZOO WROCŁAW

Relacja Małgorzaty Orzeł z 17 sierpnia 1998: we wrocławskim Ogrodzie Zoologicznym przyszedł na świat tapir anta. Dziś po raz pierwszy wyszedł na wybieg. Zwierzęta te pochodzą z brazylijskiej dżungli...