Na terenie aż dziesięciu województw wystąpiły awarie energetyczne – poinformował Marek Kubiak, dyrektor Rządowego Centrum Bezpieczeństwa. Około 20 tysięcy odbiorców pozostaje bez prądu. Przyczyną awarii jest silny wiatr.

W południe energii elektrycznej pozbawionych było 20 782 odbiorców – wskazał na Twitterze Marek Kubiak. Najwięcej odbiorców bez prądu jest w województwach: pomorskim – 14 081, mazowieckim – 2300, podlaskim – 1417, zachodniopomorskim – 1311, łódzkim – 778, warmińsko-mazurskim – 490, wielkopolskim – 360, dolnośląskim – 25, kujawsko-pomorskim – 20.

Przyczyną awarii są wichury występujące na tych terenach. Od soboty do niedzielnego poranka w całej Polsce w związku z wichurami ponad 700-krotnie wyjeżdżała straż pożarna; najwięcej interwencji miało miejsce w woj. pomorskim – oświadczył rzecznik prasowy Państwowej Straży Pożarnej Paweł Frątczak. Wskazał, że przyczyną interwencji był przede wszystkim – w około 95 proc. przypadków – „bardzo silny wiatr”.

Setki interwencji

Najwięcej interwencji – ponad 250 – odnotowano do tej pory w województwie pomorskim. Ponad stukrotnie strażacy byli wzywani w województwie warmińsko-mazurskim, a o połowę rzadziej – 52 razy – w województwie mazowieckim.

Frątczak zaznaczył jednocześnie, że wichury narastają, co potwierdza także liczba interwencji strażaków: w sobotę było ich w całej Polsce ponad 200, a od północy do niedzieli do godz. 9.30 blisko dwukrotnie więcej.

Jak mówił Frątczak, strażacy byli wzywani m.in. w związku z powaleniami setek drzew, które tarasowały ulice, drogi czy szlaki kolejowe. Rzecznik PSP zapewnił, że są one na bieżąco usuwane. W kilkunastu przypadkach, jak mówił, wiatr uszkodził dachy budynków.

Intensywne prace

Trwa przywracanie dostaw energii elektrycznej po nocnych wichurach. Prądu nie ma około 13 tysięcy klientów koncernu Energa, zaopatrującego w energię północne tereny Polski. Najgorzej jest w rejonie od Koszalina do Bytowa, gdzie prądu nie ma około 6 tysięcy odbiorców.

Rzecznik Energi Adam Kasprzyk podkreśla, że technicy robią, co mogą, żeby wieczorem energia docierała do wszystkich odbiorców. Dodał, że pracują nad tym dodatkowe brygady. Rzecznik podkreślił, że naprawianie awarii jest zadaniem pracochłonnym. Wiąże się z koniecznością dodarcia do miejsca, gdzie linia energetyczna została zerwana. W tym celu niejednokrotnie trzeba się przedzierać przez las i usuwać powalone drzewa.

W związku z silnym wiatrem alerty ostrzegawcze dla dziewięciu województw wydał Instytut Meteorologii i Gospodarki Wodnej. Ostrzeżenia drugiego stopnia dotyczą Warmii i Mazur, Podlaskiego, Małopolskiego oraz Podkarpacia. Z kolei dla Mazowsza, Świętokrzyskiego, Lubelskiego, Śląska i Łódzkiego wydano 1. stopień ostrzegawczy.

Jak podaje IMGW, alert 2. stopnia oznacza, że przewiduje się wystąpienie niebezpiecznych zjawisk meteorologicznych, powodujących duże straty materialne i zagrożenie życia.

Instytut zaleca ostrożność oraz śledzenie komunikatów dotyczących rozwoju sytuacji pogodowej.