W tym roku o indeksy wrocławskiej Akademii Wojsk Lądowych starało się 2,5 tys. osób, miejsc było siedmiokrotnie mniej.

Akademia Wojsk Lądowych powstała w tym roku po przekształceniu Wyższej Szkoły Oficerskiej Wojsk Lądowych. Obecnie uczy się w niej 1600 studentów, a chętnych z roku na rok przybywa. – Do naszej uczelni zgłosiło się ponad 2 tys. kandydatów na 333 miejsca, czyli 7 osób na jedno miejsce. To pokazuje, że wartości patriotyczne i renoma Akademii sprawiają, że nie cierpimy na brak kandydatów – mówi kpt. Marcin Jasnowski.

Uczelnia szkoli młodych podchorążych m.in. na kierunkach zarządzanie, dowodzenie czy bezpieczeństwo narodowe. Strzelanie, prowadzenie Rosomaka czy nauka sztuk walki – takie umiejętności zdobędą młodzi żołnierze. Praca na poligonie, wyjazd na zagraniczną misję, dowodzenie plutonem – to przyszłość po ukończeniu Akademii Wojsk Lądowych.

Wpływ na wzrost zainteresowania służbą w wojsku może mieć sytuacja geopolityczna. Zagrożenia, które występują, powodują, że jest zapotrzebowanie na poczucie bezpieczeństwa, a to poczucie bezpieczeństwa daje służba wojskowa – twierdzą pracownicy Akademii Wojsk Lądowych.

Po ukończeniu pięcioletnich studiów na Akademii Wojsk Lądowych podchorąży otrzymuje stopień podporucznika.