Robert Grzechnik z partii „Wolność” Janusza Korwin Mikkego rusza z akcją zbierania podpisów pod likwidacją straży miejskiej we Wrocławiu.

Straż miejska kosztuje nas rocznie ponad 18 mln zł. Za te pieniądze moglibyśmy remontować ulice, remontować szkoły, natomiast przeznaczamy je na formację, która nie jest lubiana przez wrocławian – twierdzi Robert Grzechnik.

Utrzymanie jednego strażnika kosztuje ponad 5000 zł miesięcznie. Pomysłodawca zbiórki podpisów pod uchwałą o likwidacji straży miejskiej uważa, że Wrocław powinien pójść za przykładem m.in. Oleśnicy, w której straż została zlikwidowana. Jej kompetencje miałaby przejąć policja.

Rzecznik wrocławskiej straży miejskiej kategorycznie odmówił komentowania tej sprawy. Wiceprezydent Wrocławia – Wojciech Adamski – propozycję uważa za absurdalną i wiąże ją ze zbliżającymi się wyborami do wrocławskiego samorządu. – Straż miejska we Wrocławiu to jest 120 tys. interwencji w roku – mówi Wojciech Adamski. Planowane jest nawet podniesienie pensji strażnikom miejskim w 2018 r. Dziś średnia płaca strażnika wynosi około 2200 zł.

We Wrocławiu jest 340 strażników miejskich. Na chętnych czeka 60 wakatów. Zbiórka podpisów pod projektem likwidacji straży miejskiej ma rozpocząć się jutro.