Już wiadomo w których szkołach we Wrocławiu powstaną gabinety stomatologiczne. Urzędnicy wybrali 10 placówek i zapraszają do współpracy stomatologów, ale tylko tych, którzy mają kontrakty z NFZ. Miasto dopłaci do działania gabinetów, ale nie sfinansuje ich w całości. Opieką objętych zostanie 6 tys. dzieci, czyli co dziesiąte dziecko w podstawówce i przedszkolu.

Gabinety stomatologiczne mają powstać w zespołach szkolno-przedszkolnych przy Wieczystej, Zemskiej, i Inflanckiej, a także w szkołach podstawowych przy Kleczkowskiej, Boya-Żeleńskiego, Traugutta, Szczęśliwej, Pawłowa, Nowodworskiej i Świętego Jerzego. – Głównie zadecydowała liczba uczniów, to zespoły powyżej 1000 uczniów. Druga rzecz – lokalizacja. Chcieliśmy skupić się na biedniejszych częściach miasta – wyjaśnia Magdalena Piasecka, wiceprezydent Wrocławia.

O utworzenie gabinetów zabiegał SLD. – Był to jeden z postulatów, z którym szliśmy do wyborów samorządowych – tłumaczy radny SLD Dominik Kłosowski.

Gabinety miały ruszyć we wrześniu, ale już wiadomo, że rozpoczną działalność dopiero w przyszłym roku. Na razie miasto zaprasza do współpracy stomatologów, ale tylko tych z kontraktem. – W ciągu dnia będą leczyć dzieci, a po południu mogą świadczyć usługi komercyjne. Taki model okazał się najatrakcyjniejszy dla nas, więc taki model wybraliśmy – dodaje Magdalena Piasecka.

Konkurs ma być rozstrzygnięty do listopada. Wrocław na przygotowanie gabinetów wyda 300 tys. zł. Roczny koszt projektu szacowany jest na 1,6 mln zł. Połowa to kontrakty, połowę dopłaci miasto.

Zgodnie z zapowiedziami, w szkolnych gabinetach nie tylko będzie leczenie, ale też profilaktyka i lakowanie. Stosowane maja być najnowocześniejsze preparaty.

Szacuje się, że na próchnicę cierpi 85% dzieci w wieku od 7 do 12 lat. 4 lata temu gabinety stomatologiczne wróciły do szkół w Kudowie, a rok temu w Wałbrzychu. 5-krotnie zmniejszył się tam odsetek dzieci z próchnicą.