Były protesty, blokady dróg i odwołania. Bezskuteczne. Teraz chcą zmiany przepisów. Mieszkańcy gminy Wisznia Mała nie składają broni i wciąż walczą o ekrany akustyczne przy budowanej drodze S5. Zdaniem mieszkańców, ekranów powinno być 8,5 km, ale drogowcy zbudują jedynie półtora.

Droga S5 na terenie gminy Wisznia Mała to 12 km jezdni i 5 tys. osób mieszkających w jej bezpośrednim sąsiedztwie. Tuż obok przebiega również droga S8. – Mimo że ona jest od nas oddalona o jakiś kilometr, to jest to już słyszalne. Dlatego też wyobrażam sobie, jaki musi być hałas przy tak blisko położonej drodze – mówi Aleksander Kolbuszewski z Psar.

Mieszkańcy zgodzili się na budowę drogi, bo mieli dość ciągłych korków. Liczyli, że na terenie gminy powstanie ponad 8 km ekranów akustycznych, które ochronią ich przed hałasem. – Konsensus na etapie przygotowywania tej inwestycji został osiągnięty. Na etapie rozstrzygania projektu również to wszystko było przewidziane, wobec tego wszyscy czekaliśmy na to, że to będzie zrealizowane no i niestety Generalna Dyrekcja Dróg Krajowych i Autostrad nas zaskoczyła – twierdzi Jakub Bronowicki, wójt gminy Wisznia Mała.

Urzędnicy tłumaczą: ekranów będzie mniej, bo w międzyczasie zmieniły się przepisy. Dopuszczalne normy hałasu zostały podwyższone. To spotkało się z ostrym protestem mieszkańców. Organizowali pikiety, blokady dróg i odwołania do ministerstwa. Urząd gminy nie wyklucza również drogi sądowej.

– Na początku Krzyżanowic, jak się wjeżdża, jest hałas na poziomie 60,4 decybeli w dzień, a norma wynosi 61. A drogi jeszcze nie ma – zauważa Sławomira Misiura-Hermann, zastępca wójta gminy.

Protesty nie przyniosły skutku, więc mieszkańcy chcą zmiany przepisów. Dołączyli do ogólnopolskiej inicjatywy i zbierają podpisy pod społeczną ustawą dotyczącą obniżenia dopuszczalnych norm hałasu. – Bazując na wytycznych Światowej Organizacji Zdrowia, które to zalecenia nie są wzięte z Kosmosu, tylko są oparte na wieloletnich badaniach – przekonuje Jerzy Drozd ze stowarzyszenia mieszkańców „Integracja”.

Dolnośląski odcinek S5 ma być gotowy pod koniec tego roku. Po 12 miesiącach drogowcy przeprowadzą pomiary hałasu. – Wskażą czy przekroczenia hałasu są, czy ich nie ma. Jeżeli będą, to będziemy tworzyć opracowanie, które trafi do marszałka i zapadną decyzje co w związku z tym – zapowiada Magdalena Szumiata z GDDKiA.

Na Dolnym Śląsku S5 to 48 km jezdni, 47 mostów, sześć węzłów i cztery miejsca obsługi podróżnych.