Nikt nie chce drogi prowadzącej na Przełęcz Okraj. Samorząd województwa twierdzi, że powinna należeć do powiatu jeleniogórskiego. Powiat mówi „nie”, bo za drogo. Pierwszą próbę zmiany właściciela zablokował wyrokiem Wojewódzki Sąd Administracyjny. Zarząd regionu jednak się nie poddaje: dziś sejmik przyjął uchwałę o wniesieniu kasacji do wyższej instancji.

Spór trwa od ponad roku. Cierpią kierowcy, bo drogi na Przełęcz Okraj nikt nie odśnieża. Gdy na początku listopada spadł pierwszy śnieg, drogą trudno było przejechać. – Wszystko zasypane. Zaśnieżone i ślisko, nikt do nas nie może dojechać. Niektórzy, jak jadą na przełęcz, to zawracają, bo nie mogą podjechać – opowiadają miejscowi.

Urząd marszałkowski drogi nie chce i ma ku temu podstawy prawne – to znowelizowana ustawa o drogach publicznych. – Umożliwia samorządom przekazywanie dróg samorządom innych rzędów, jeśli te z kolei przejęły drogi krajowe – tłumaczy Jerzy Michalak, członek zarządu województwa.

Zdaniem zarządu droga na Okraj nie spełnia warunków, by być drogą wojewódzką – jest za wąska i prowadzi do przejścia granicznego, przez które nie mogą jeździć ciężarówki. W sam raz, by zarządzał nią powiat jeleniogórski. – Zagotowało mnie to – przyznaje Anna Konieczyńska, starosta jeleniogórski.

– Powiat takiego prezentu nie chce. Utrzymanie drogi zimą wymaga kosztów, na które nas nie stać. Co miesiąc 20 tys. – to są naprawdę bardzo duże pieniądze, które trzeba wydać na odśnieżanie krótkiego odcinka – dodaje.

Pierwszą uchwałę sejmiku w sprawie przekazania drogi powiatowi na wniosek wojewody uchylił Wojewódzki Sąd Administracyjny ze względu na błędy proceduralne. Ale samorząd województwa się nie poddaje. – Złożymy wniosek nazywany skargą kasacyjną do Naczelnego Sądu Administracyjnego, żeby zbadał tę sprawę – zapowiada Michalak.

Sejmik podjął uchwałę o złożeniu kasacji. Radni klubu Prawa i Sprawiedliwości byli przeciw. – Argumenty przedstawione przez powiat przemawiają za tym, żeby zarząd regionu swoje stanowisko zrewidował i drogi nie przekazywał – uważa Sergiusz Kmiecik, sejmikowy radny PiS.

A te argumenty – oprócz finansowych – starostwo ma poważne. Choćby fakt, że część drogi na Okraj, która przebiega przez inny powiat, kamiennogórski, nie zostanie przekazana tamtejszemu starostwu. – Nie widzimy w tym logiki – dodaje starosta Konieczyńska.

Logiki nie widzą też kierowcy, którzy chcą, by droga była po prostu odśnieżana. Nie ważne, kto to zrobi.