W wałbrzyskich autobusach znów będą jeździć konduktorzy. Na razie będą obsługiwać pasażerów w 20 nowych autobusach, które w poniedziałek wyruszyły na trasy. Prezentacja pachnących nowością pojazdów odbyła się na wałbrzyskim rynku.

Za nowe autobusy Wałbrzych zapłacił ponad 20 mln zł, z czego ponad 14 mln stanowiła dotacja unijna. Ale po co Wałbrzychowi nowe autobusy, skoro Miejskie Przedsiębiorstwo Komunikacji zbankrutowało, a pasażerów tylko do końca roku wozi Miejski Zakład Usług Komunalnych? To są autobusy gminne, które zostaną przekazane w użyczenie temu przewoźnikowi, który będzie zwycięzcą w przetargu dziesięcioletnim - tłumaczy Roman Szełemej.

Teraz trwa zbieranie ofert w przetargu na nowego przewoźnika. Warunek jest taki, że oprócz dzierżawionych 20 autobusów będzie musiał posiadać co najmniej 30 swoich fabrycznie nowych. Przedstawiciele miasta mówią, że jest dużo zainteresowanych.

Prawdziwą rewolucją jest jednak powrót miejskich konduktorów, którzy będą sprzedawać bilety, dbać o czystość i o pasażerów. Konduktorami zostali byli pracownicy zlikwidowanego Miejskiego Przedsiębiorstwa Komunikacji i bezrobotni. Na razie są zatrudnieni na 3 miesiące. Pasażerowie są zadowoleni, bo o bilety coraz trudniej w kioskach. Gdy kierowcy nie będą musieli sprzedawać biletów to - jak mówią - będą szybciej jeździć.

Maciej Maciejewski