Kępa Mieszczańska we Wrocławiu od lat nie znajduje kupca. Próbowano ją sprzedać w całości i po kawałku. Winne było ciągnące się latami uchwalanie miejscowego planu zagospodarowania przestrzennego. Obecnie prace są na ukończeniu.

Kępa Mieszczańska to kilkanaście hektarów w samym centrum miasta - 10 minut piechotą do rynku. Mimo licznych przetargów nie udało się sprzedać terenów. Nikt działek nie chciał kupić, bo nie było wiadomo, co będzie można tu zbudować. Sprawę ma ułatwić długo wyczekiwany plan zagospodarowania przestrzennego, którego projekt jest już do wglądu w magistracie. Zakłada, że na Kępie można budować domy, zakłady usługowe i obiekty użyteczności publicznej.

Minusem projektu jest przede wszystkim duży obszar przeznaczony pod tereny zielone - niemal 1/3 całej nieruchomości. To sprawia, że początkowe 390 mln zł, które Agencja chciała zarobić stopniało do 170 mln.

28 września i 1 października są organizowane przetargi. Już dziś jednak wiadomo, że na nikt na nie nie przyjdzie, bo plan może się jeszcze zmienić. Uwagi można zgłaszać do połowy października. Kolejna próba sprzedaży działek na Kępie prawdopodobnie po nowym roku.

Kacper Cecota