Karetki i wozy strażackie już nie muszą czekać na otwarcie bramek na autostradzie A4. We wtorek ratownicy dostali specjalne urządzenia ViaAuto, dzięki którym szlabany będą się automatycznie i od razu podnosiły. Kilka dni temu bramki od razu się nie podniosły i kierowca karetki, który wiózł na sygnale ofiary wypadku - staranował bramkę poboru opłat.

Takich urządzeń do tej pory w Polsce nie używano. We wtorek na szybach wozów strażackich, policyjnych i pogotowia ratunkowego przyczepiano niewielkie aparaty. Dolny Śląsk dostał ich 200. Dzięki ViaAuto po podjechaniu samochodu ratowniczego do bramki szlaban będzie podnosił się automatycznie.

Dodatkowo przed wyjazdem na akcję służby ratownicze mają powiadamiać kierownika zmiany punktu poboru opłat o konieczności wjechania na autostradę. Gdy dojazd będzie zakorkowany, otwarty zostanie szlaban na pasie serwisowym.

Wszystko dlatego, by nie powtórzyła się sytuacja sprzed kilku dni, gdy ratownicy medyczni staranowali zamknięty szlaban, by ratować życie rannego pacjenta. Osoba, która tego dnia pełniła dyżur i nie podniosła szlabanu, straciła właśnie pracę.

Rocznie na Dolnym Śląsku na autostradzie A4 dochodzi do ponad 160 wypadków, większość z nich jest bardzo poważna. Za urządzenia zapłaciła firma Kapsch odpowiedzialna za punkty poboru opłat na autostradzie. Nie wykluczone, że na Dolny Śląsk w najbliższym czasie trafi jeszcze kilkaset takich urządzeń.

Anna Piskorowska