25 artystów – debiutantów z całego kraju stanęło do konkursu "Co robi malarz?" im. Eugeniusza Gepperta organizowanego przez wrocławską ASP i galerię BWA. Wyniki konkursu poznamy w piątek wieczorem. Droga młodych malarzy do artystycznego sukcesu nie jest łatwa. Ich prace na razie nie są szerzej znane, niewielu zna też ich nazwiska.

Wybitny malarz, profesor Eugeniusz Geppert był założycielem wrocławskiej ASP. Dziś patronuje najbardziej prestiżowemu konkursowi dla malarskich debiutantów w kraju. Selekcja jest bardzo ostra i wieloetapowa. Artystów nominują pedagodzy i kuratorzy – mówi Patrycja Sikora, kurator wystawy.
Poziom jest wyższy niż w zeszłym roku – uważa prof. Janusz Jaroszewski, członek jury.

Zanim powstanie dzieło sztuki, młodzi malarze całe dnie spędzają w swych pracowniach. Tak jak wrocławska malarka Izabela Chamczyk, biorąca udział w konkursie. Swoje dzieło przygotowywała przez wiele dni. To niezwykle ważny konkurs można zaistnieć – mówi.

O tym, że droga malarza do sukcesu jest bardzo trudna, wiedzą także studenci wrocławskiej ASP. Żeby dostać się na uczelnię, muszą pokonać 8 kontrkandydatów, potem przez wiele lat uczestniczyć w wernisażach, a to i tak nie gwarantuje artystycznego sukcesu. Debiutantom na rynku nie jest łatwo. Bardzo często muszą wykonywać inne prace, by się w ogóle utrzymać. Często plakatujemy, malujemy. Niektórzy zajmują się grafiką – mówi Izabela Chamczyk.

Zwycięstwa w konkursach mogą pomóc młodym twórcom zrobić karierę na miarę Andy’ego Warhola, ale tak naprawdę niczego nie gwarantują. Nie ma jednej drogi do sukcesu – mówi plastyk Emanuela Zajusz.

Zwycięzca konkursu otrzyma 30 tys. złotych z rąk Ministra Kultury, a jego prace być może już niedługo będą oglądać miliony widzów.

Łukasz Ciona