5 tygodni przed 36. PKO Wrocław Maratonem odbył się ostatni sprawdzian dla biegaczy. W ramach treningu przyszli maratończycy przebiegli dziś 30-kilometrową trasę. Kontrolna trzydziestka to zapowiedź tego, co czeka biegaczy we wrześniu.

5 okrążeń po 6 kilometrów każde i ponad 200 biegaczy. Dla wielu z nich taki niedzielny trening to standard. – Trening rozpisany jest na pół roku. W tym ostatnim okresie to około 250 kilometrów miesięcznie i teraz jeszcze dwa tygodnie cięższych treningów – tłumaczy Emil Sudolski, uczestnik Kontrolnej Trzydziestki.

Swych sił w tak zwanej Kontrolnej Trzydziestce próbowała dziś także 66-letnia pani Genowefa, która wrocławskie trasy biegowe pokonuje już od kilkudziesięciu lat. – W tym roku będę miała 30 maratonów jak zaliczę, dwa półmaratony i 6 nocnych mam – mówi Genowefa Nowakowska.

Pętle między mostami Jagiellońskimi i Chrobrego we Wrocławiu to tradycyjny już sprawdzian przed wrześniowym maratonem.

Do tej pory chęć startu w maratonie zgłosiło ponad 3700 osób z 27 krajów. Oprócz zawodników z Europy na starcie staną też biegacze z Korei Południowej, Australii czy Argentyny. – W tym roku jest nowość – startujemy i finiszujemy na Stadionie Olimpijskim, na naszym historycznym obiekcie – informuje organizator Wrocław Maratonu Paweł Szwed.

Niedzielną Kontrolną Trzydziestkę jako pierwszy przebiegł Grzegorz Gronostaj z czasem godzina pięćdziesiąt jeden minut. Drugi na mecie był Paweł Pelc. Efektem swych ćwiczeń maratończycy popiszą się już 9 września. W tym roku linię startu może przekroczyć nawet 7 tysięcy zawodników.