Doskonała jazda biało-czerwonych w Grand Prix Wielkiej Brytanii! Po raz pierwszy w sezonie do półfinałów awansowało czterech polskich żużlowców. Dwóch pojechało w finale. Ostatecznie Bartosz Zmarzlik triumfował, a Maciej Janowski zajął trzecie miejsce. Polaków rozdzielił liderujący w cyklu GP Brytyjczyk Tai Woffinden.

Bohater: MACIEJ JANOWSKI
"Magic" w sobotę rozkochał w sobie kibiców zgromadzonych na trybunach stadionu w Cardiff. Po niezbyt udanych startach na kolejnych okrążeniach mijał rywali. Jeździł efektownie. Kiedy trzeba było, znakomicie trzymał się krawężnika. W innych biegach świetnie rozpędzał się po zewnętrznej. Ostatecznie stanął na podium, pomimo niesłusznego wykluczenia w początkowej fazie zawodów.

Antybohater: JASON DOYLE
Australijczyk jeździł w sobotę bardzo źle. Trzy razy przyjechał na trzeciej pozycji. Raz przywiózł zero. W całym turnieju zgromadził zaledwie pięć punktów, ponosząc spore straty w klasyfikacji generalnej. Co gorsze, Doyle skomplikował przy okazji życie Janowskiemu. W siódmym biegu wywiózł Polaka na bandy, a sędziowie z sobie tylko znanych powodów wykluczyli "Magica".

Maciej Janowski (fot. PAP) Maciej Janowski (fot. PAP) .

Kluczowe biegi:
Bieg 1: Od pewnego zwycięstwa rozpoczął GP lider cyklu Tai Woffinden. Tuż za jego plecami przyjechał Przemysław Pawlicki.
Bieg 2: Niesamowita szarża Macieja Janowskiego, który wystartował słabo, ale dzięki fenomelnej jeździe przy krawężniku, na drugim okrążeniu wyprzedził Chrisa Holdera oraz Artioma Łagutę i wygrał bieg.
Bieg 4: Wspaniały wieczór na torze w Cardiff Zmarzlik rozpoczął od zwycięstwa w czwartym biegu. Tylko punkt przywiózł Paryk Dudek.
Bieg 7: Na drugim okrążeniu Janowski upadł po kontakcie z Jasonem Doylem. W powtórce, z której sędziowie niesłusznie wykluczyli "Magica", na Australijczyku zemścili się Zmarzlik (3 pkt.) i Pawlicki (2 pkt.).
Bieg 8: Cenne punkty Dudka. Polak zajął drugie miejsce, pomimo startu z niekorzystnego tego dnia czwartego pola startowego.
Bieg 9: Ponownie bardzo ważny start Dudka. Tym razem stoczył pasjonującą, ale niestety przegraną walkę z Woffindenem. Zero przywiózł Jason Doyle, który po trzech startach miał na koncie zaledwie dwa punkty.
Bieg 12: Znowu efektowna, brawurowa jazda Janowskiego i znowu wyprzedzanie rywali po niezbyt udanym starcie. Tym razem "Magic" świetnie rozpędzał się po zewnętrznej, odnosząc pewnie zwycięstwo.
Bieg 13: Janowski jeździł w sobotę pięknie, ale nie zawsze skutecznie. W 13. biegu przywiózł zero. Co ciekawe, wpadkę zaliczył też Woffinden, który przyjechał na metę trzeci.
Bieg 16: Żadnych problemów nie miał tego dnia Zmarzlik. Kolejne trzy punkty powędrowały na konto Polaka.
Bieg 17: Po starcie doszło do kontaktu między Zmarzlikiem i Łagutą. Wykorzystał to Woffinden, który bez problemów pojechał po trzy punkty. Polak drugi.
Bieg 18: Wspaniały bieg biało-czerwonych! Janowski przed Dudkiem, co oznaczało komplet Polaków w półfinałach!
Półfinał 1: Sytuacja bez precedensu w GP. Czterech Polaków w jednym półfinale. Od startu znakomicie Zmarzlik. Po zewnętrznej na drugie miejsce wjechał Janowski i ta dwójka niezagrożona awansowała do finału.
Półfinał 2: Rywalom nie dał żadnych szans Woffinden, z kolei w ogóle walki nie nawiązał Craig Cook. Po zaciętej walce o drugie miejsce, do najlepszej czwórki wjechał Greg Hancock.

Sytuacja w klasyfikacji generalnej:
Wszyscy biało-czerwoni odrobili straty po kiepskim początku sezonu. Największym wygranym był jednak Woffinden. Brytyjczyk zajął drugiej miejsce, podczas gdy Fredrik Lindgren w ogóle nie awansował do półfinału, a Emil Sajfutdinow nie pojechał w finale. "Tajski" ma po GP w Cardiff aż 20 punktów przewagi nad Lidngrenem. Trzeci Janowski traci o dwa oczka więcej.