Polskie wydanie książki o niemieckim Winzig, wystawa plenerowa starych fotografii, pokaz filmu dokumentalnego. To wszystko 20 lipca od godz. 16.00 w Wińsku!

(fot. materiały organizatora) (fot. materiały organizatora) Rita Steinhardt Botwinick bardzo chciała przyjechać na te dni do Wińska i tu obchodzić swoje 95 urodziny. Niestety zmarła w marcu w Miami na Florydzie.

Projekt „Mikrokosmos Śląski, Winzig -Wińsko” otrzymał dofinansowanie z Narodowego Centrum Kultury w ramach programu Kultura – Interwencje 2018. Na liście 929 projektów z całej Polski, znalazł się w punktacji na 9 miejscu.

Wagę przedsięwzięcia docenił również Premier Mateusz Morawiecki, który objął projekt patronatem honorowym.

Rita Steihardt urodziła się w Winzig 95 lat temu w rodzinie żydowskiego przedsiębiorcy Heimana Stainhardta.

Steinhardtowie uciekli z Winzig w ostatnim możliwym momencie, w grudniu 1939 roku, do Ameryki. Rita była wtedy nastolatką. W USA studiowała historię i zbierała materiały do pracy doktorskiej na temat Winzig. Badała listy, pamiętniki, gazety, kroniki. Jeździła po świecie i przeprowadzała wywiady ze wszystkimi, którzy przeżyli tu lata wojny i w 1945 i 1946 opuścili niemiecki Winzig, który stał się polskim Wińskiem. Porównywała te relacje, weryfikowała fakty. Stosowała metody naukowe, stąd jej opowieść, nawet w części, w której nie uczestniczyła osobiście, jest prawdziwa i wiarygodna. Swoją pracę doktorską wydała w 1992 roku w formie książki pt. “Winzig, Niemcy, 1933-1946. Historia Miasta pod rządami Trzeciej Rzeszy”.

Oto fr. Wstępu Rity Steinhardt Botwinick do wydania amerykańskiego:

Uwzględniając wyjątkowość każdej społeczności, Winzig stanowiło mikrokosmos ery dogorywającego nazizmu. Miejscem szczęśliwości pozostawało jedynie we wspomnieniach tych, którzy utracili tu swoje domy. Winziger byli podobni do mieszkańców innych małych miasteczek: rozplotkowani, małostkowi, przestrzegający różnic klasowych, konserwatywni, patriotyczni i pracowici. Gdy Hitler doszedł do władzy, Winzig wyłoniło spośród siebie, proporcjonalne do reszty Niemiec, ilości bohaterów, łotrów i niemych obserwatorów.(…) .

Ta kronika wykorzystuje kilka rodzin jako przedstawicieli lokalnej społeczności: Żydów i Niemców, katolików i protestantów, rolników, kupców i rzemieślników.

To jest portret, który pozwala przyjrzeć się całej gamie osobowości: zaślepionym wyznawcom ideologii nazistowskiej, oportunistom poszukującym korzyści materialnych, kilku aktywnym przeciwnikom reżimu i największej liczebnie grupie milczących i wystraszonych obserwatorów, stroniących od polityki, bo tak będzie bezpieczniej (…)”.


Historia Winzig – Wińska to opowieść o Ziemiach Odzyskanych, o społecznościach przesiedlonych za Odrę i tych, których zza Bugu przywieziono tu, na ich miejsce. Gigantyczny eksperyment demograficzny się udał. Jakie były koszty tego, że dziś każdy czuje się u siebie? Jak zmieniały się miasta, miasteczka i wioski w trakcie tego eksperymentu? Wystawa, film a przede wszystkich książka Rity Steinhardt Botwinik, przetłumaczona przez Bogodara Zielnicę, opowie o tym najlepiej.