182 zespoły z czternastu krajów Europy rywalizowały we Wrocławiu. Wrocław Trophy 2018 to jeden z największych tego typu turniejów piłkarskich na świecie.

Janek Zytko ma dziewięć lat. Cztery lata temu wybierał między piłką nożną a szachami. – Chciałem uczyć się kiwać, żonglować, no i lepiej grać – mówi zawodnik drużyny Energetyk Siechnice.

W części piłkarskiej, dolnośląskich szkółek gra nawet o 30% więcej dzieci niż w 2013 roku. Trenerzy wyjaśniają ten trend popularnością reprezentacji. – Lewandowski, Błaszczykowski, Krychowiak, Szczęsny, Fabiański to byli ludzie, którzy na pewno takim dzieciakom dali cos więcej. Dali tę rzecz, której już się nie słyszy na polskich podwórkach: zamiast jestem Ronaldo, jestem Messi, to jestem Lewandowski – mówi trener Energetyka Siechnice Artur Szwabowicz.

We wrocławskim turnieju brało udział ponad trzy tysiące uczestników. – Każdy ma możliwość grania na międzynarodowej arenie, każdy z zawodników, nie ważne od kategorii wiekowej, nie ważne od umiejętności – twierdzi dyrektor turnieju Wrocław Trophy Mateusz Zieliński.

W Niemczech sezon zakończył się niedawno i przyjechaliśmy tutaj po prostu spróbować swoich sił. Muszę przyznać, że poziom jest bardzo wysoki – uważa Pierre Niehuseu, trener 1. Fc Neubrandenburg 04.

W dziesięciu kategoriach wiekowych przyznano dwadzieścia kompletów medali.