W związku z burzami, które przeszły nad Polską, strażacy do północy interweniowali niemal 4,4 tys. razy – podał rzecznik Państwowej Straży Pożarnej st. bryg. Paweł Frątczak. Według danych Rządowego Centrum Bezpieczeństwa liczba pozbawionych energii elektrycznej prądu spadła z około 331 tysięcy do poniżej 180 tysięcy. Sytuacja powoli się poprawia.

Według najnowszych informacji w całym kraju liczba odbiorców pozbawionych energii elektrycznej spadła z około 331 tysięcy do około 74 tysięcy.

Anna Adamkiewicz z RCB poinformowała, że większość awarii jest na Mazowszu, gdzie ponad 59 tysięcy odbiorców nie ma prądu. W województwie podlaskim zasilanie nie dociera do prawie 10 tysięcy gospodarstw. Energetycy cały czas pracują nad usunięciem awarii.

W wyniku burz, które wieczorem i nocą przeszły nad Polską, zginęła jedna osoba, a 10 zostało rannych. Ofiara śmiertelna to wiceburmistrz Wołomina Robert Makowski - poinformował IAR Urząd Gminy Wołomin. Urzędnik zginął w podwarszawskim Nieporęcie, przygnieciony konarem drzewa.

Rzecznik prasowy komendanta Głównego Państwowej Straży Pożarnej Paweł Frątczak poinformował, że do północy strażacy w całej Polsce interweniowali prawie 4400 razy, usuwając skutki burz.

Najwięcej pracy było na Mazowszu, gdzie funkcjonariusze wyjeżdżali 1500 razy. Także w innych regionach Polski nawałnice spowodowały zniszczenia.

W czwartek Ministerstwo Spraw Wewnętrznych i Administracji wydało komunikat, w którym ostrzegło przed burzami i wichurami. Resort i służby apelują o ostrożność i rozwagę. Należy pamiętać o podstawowych zasadach postępowania podczas nawałnic.

W razie zaskoczenia przez burzę, trzeba się schronić w najbliższym budynku. Nie należy szukać schronienia pod drzewami lub lekkimi konstrukcjami, jak wiaty przystankowe, gdyż mogą one zostać porwane przez wiatr.

Jadąc samochodem podczas burzy, warto zjechać na pobocze lub na parking. Trzeba także unikać parkowania samochodów pod drzewami.