Oleje tłoczone na zimno są modne i zdrowe. Powstają wówczas, gdy ziarna nie wyciska się do cna, do ostatniej kropli oleju, a cały proces przebiega w niskiej temperaturze.

We wsi Brzezinki jest tłocznia oleju stworzona na wzór dawnych, przydomowych olejarni, w których tłoczono ręcznie na użytek własny i potrzeby okolicznych mieszkańców, tyle że na wskroś nowoczesna. Tam olej wyciska się na zimno.

Właściciele manufaktury skończyli historię sztuki i nie planowali produkcji oleju. Skoro jednak zamieszkali na wsi, musieli znaleźć także źródło utrzymania. Skorzystali z tradycji wiejskiego przetwórstwa i mody na zdrowe odżywianie.

W rodzinnej manufakturze wyciska się głównie rodzime ziarna i pestki. A sama tłocznia jest w 120-letniej jodłowej chałupie. Specyficzny mikroklimat sprzyja zarówno wyciskaniu, jak i przechowywaniu – możliwie jak najkrótszemu, bo oleje powinny być świeże.