W ubiegłym roku Orkan Grzegorz zniszczył dach zabytkowej bazyliki w Krzeszowie. Prace remontowe trwają, kosztować będą ponad 300 tysięcy złotych i nie należą do łatwych. Układaniem miedzianych płyt na poszyciu dachu, na wysokości 12. piętra, zajmuje się specjalna grupa alpinistyczna.

To była dla krzeszowskiej bazyliki katastrofa. Jesienią Orkan Grzegorz zdemolował dach kościoła. Ten sam, który 6 lat temu przeszedł gruntowny remont za 5 mln zł.

Ratowanie zabytkowego dachu można było rozpocząć dopiero wiosną. Największym problemem okazało się znalezienie producenta blachy miedzianej na poszycie.

Bazylika była ubezpieczona, a ubezpieczyciel przekazał już pierwszą transze odszkodowania. Wszystkie prace remontowe wykonywane są przy użyciu technik alpinistycznych. Kosztować będą 300 tys. zł.

Bazylikę w Krzeszowie rocznie odwiedza 120 tys. turystów i pielgrzymów. Mimo prowadzonych prac remontowych świątynie można zwiedzać. Przewodnicy oprowadzają turystów opowiadając historię zabytku w aż pięciu językach.

Co ciekawe, nowe poszycie dachu co najmniej przez 3 lata będzie się różniło kolorystycznie od nieuszkodzonej reszty. Tyle czasu potrzeba, aby miedź pokryła się patyną w kolorze jasno zielonym.