Wielkie budowanie mostów na Politechnice Wrocławskiej. Drużyny z Polski i Czech musiały zaprojektować i zbudować mosty z elementów stalowych. Na wykonanie zadania uczestnicy zawodów mieli osiem godzin.

– Dla drużyn to na pewno jest rozwój wiedzy, bo projektują te konstrukcje. Jutro będziemy je testować. W tym roku są to mosty nietypowe – ambitne zadanie dla młodych inżynierów – mówi dr inż. Paweł Hawryszków z PWr.

– Pierwszy raz spotykamy się z taką konstrukcją, na zajęciach czegoś takiego nie projektujemy. Na studiach mamy proste konstrukcje belkowe, żelbetowe i stalowe, a tutaj mamy konstrukcję, z którą pierwszy raz się spotkaliśmy – zauważa Wojciech Maziarka z Politechniki Rzeszowskiej.

– Te zawody uczą nas współpracy w grupie, bo na studiach pracuje się samemu, indywidualnie projektuje się projekty, a jak się pracuje w biurze i na budowie, to trzeba współpracować. Uczą nas też takich praktycznych umiejętności – dodaje Aleksandra Stefan z PWr.

– Nie jest łatwo. Trzeba najpierw to wymyślić. Jest bardzo specyficzny temat w tym roku. Dużo takich mostów nie ma, więc nie jest to łatwe zadanie. Raz to wymyślić dobrze konstrukcję, a jeszcze trudniej jest ją złożyć, żeby wszystko grało – mówi Tomasz Topolewicz z Politechniki Gdańskiej.