Dziś we Wrocławiu zaprezentowano jacht motorowy wyprodukowany w Polsce, który może pływać po Odrze. Czy takie maszyny mogą ożywić odrzańską turystykę?

Szeroka kabina, bogate wyposażenie oraz nowoczesny design. Ten jacht dostosowany jest do rejsów po Odrze. – Jacht do żeglugi rzecznej przeznaczony dla klientów, którzy lubią i mogą spędzać czas na wodzie – opowiada Iwona Karandziej z firmy Delphia Yachts.

– Mamy możliwość tutaj, na południu Polski, na Odrze być albo w mieście, albo wypłynąć w drugą stronę i być na łonie natury. To jest najlepsze w takich jachtach – zauważa sternik Wojciech Grzesiok.

Jacht w całości jest produkowany i wyposażany w Polsce. Jego cena waha się od 500 tys. do prawie 1 mln zł. – Co trzeci jacht pływający po Europie jest produkowany w Polsce. Więc Polska ma bardzo silną pozycję, jeżeli chodzi o produkcję jachtów i eksport – mówi Jacek Kurowski z Infiniti Motor Company.

We Wrocławiu od kilku lat odradza się wodna turystyka. Do sterowania mniejszymi łódkami nie są potrzebne specjalne uprawnienia. – Są we Wrocławiu wypożyczalnie bez uprawnień. Są to małe łódki z małymi silnikami, a wszystko, co jest powyżej 13 KM, na to trzeba mieć już uprawnienia, czyli patent sternika motorowodnego – opowiada sternik Robert Miszczuk z Funboat.

Zapotrzebowanie jest duże. Rośnie liczba firm organizujących rzeczne rejsy. – Pływam głównie z żoną. Zaliczyliśmy chyba już wszystkie polskie szlaki – mówi Wojciech Dacko z Wrocławia.

Godzinny rejs po Odrze to koszt od 15 do 50 zł. Za wypożyczenie kilkuosobowej łódki zapłacimy od 500 do 1000 zł. – Od momentu, odkąd pływam sobie po Wrocławiu, zobaczyłem, że Wrocław zupełnie inaczej wygląda z perspektywy wody – dodaje Michał Mączyński.

Sezon jachtowy i motorówkowy na Odrze potrwa aż do późnej jesieni.