Dokładnie za miesiąc ostatni dzień roku szkolnego. Kto planuje wczesne wakacje za granicą, a nie ma ważnego paszportu, ma coraz większy problem. W kolejkach w Urzędzie Wojewódzkim stoi ponad 1200 osób dziennie. Urzędnicy przypominają, że w większości krajów Unii wystarczy dowód osobisty, także dla dziecka. A dowód wyrobić łatwiej.

Tłumy ludzi i długie kolejki – tak od kilku tygodni wygląda biuro paszportowe w Urzędzie Wojewódzkim we Wrocławiu. Najpierw trzeba wypełnić wniosek i pobrać elektroniczny numerek, potem złożyć dokument. Problem w tym, że dziś po godzinie 9:00 maszyna numerków już nie drukowała.

Pani Iza Gruszka, żeby wyjechać na wakacje do Indonezji, dziś w kolejce po paszport musiała odstać kilka godzin. – Musiałam dzisiaj wziąć wolne, również mąż, a dziecko nie poszło dziś do szkoły – skarży się kobieta.

Uruchomienie systemu „Kolejkowicz” oraz utworzenie kilku dodatkowych okienek to ułatwienia, jakie od maja wprowadził Urząd Wojewódzki. – Aby ominąć kolejki we Wrocławiu można się udać do delegatur: w Legnicy, Wałbrzychu czy w Jeleniej Górze – mówi Sylwia Jurgiel, rzecznik prasowy wojewody dolnośląskiego.

Alternatywą dla paszportów szczególnie dla dzieci jest tymczasowy dowód osobisty. Daje on możliwość podróżowania w strefie Schengen. Złożenie wniosku o jego wyrobienie zajmuje 10 minut. Czas oczekiwania do 2 tygodni. Na wyrobienie paszportu trzeba czekać nawet miesiąc.