Sąd Najwyższy uniewinnił Tomasza Komendę skazanego prawomocnie w 2004 r. na 25 lat więzienia za zabójstwo i zgwałcenie piętnastolatki w Miłoszycach. Mężczyzna spędził w więzieniu 18 lat.

Wniosek o wznowienie postępowania ws. mężczyzny do SN złożyła prokuratura, która uznała, że nie popełnił on tej zbrodni. W środę przed południem – na niejawnym posiedzeniu – SN rozpoznał ten wniosek.

Zgodnie z Kodeksem postępowania karnego, jeśli zapadnie ewentualna decyzja o wznowieniu postępowania, to „sąd uchyla zaskarżone orzeczenie i przekazuje sprawę właściwemu sądowi do ponownego rozpoznania”.

„Uchylając zaskarżone orzeczenie, sąd może wyrokiem uniewinnić oskarżonego, jeżeli nowe fakty lub dowody wskazują na to, że orzeczenie to jest oczywiście niesłuszne, albo też postępowanie umorzyć” – głosi jednak także Kpk.

Jak informował po posiedzeniu obrońca Komendy mec. Zbigniew Ćwiąkalski, o uniewinnienie przed SN wnioskował zarówno on, jak i prokuratura.

Komendę skazano prawomocnie za zabójstwo, do którego doszło 31 grudnia 1996 r. Odsiadywał on wyrok 25 lat więzienia w Zakładzie Karnym w Strzelinie. W marcu został przez sąd penitencjarny przy Sądzie Okręgowym we Wrocławiu warunkowo zwolniony z odbywania kary i wyszedł na wolność po 18 latach pozbawienia wolności. Według prokuratury, która zgromadziła nowe dowody w tej sprawie, mężczyzna nie popełnił zbrodni, za którą został skazany.

Z prośbą o ponowne zajęcie się sprawą Komendy do ministra sprawiedliwości – prokuratora generalnego zwrócili się w zeszłym roku rodzice ofiary – Małgorzaty K. Śledztwo zostało wznowione w 2017 r., a prokuratura poinformowała, że w sprawie zbrodni zatrzymano Ireneusza M. Prokurator przedstawił mu zarzut popełnienia przestępstwa zgwałcenia ze szczególnym okrucieństwem i zabójstwa 15-letniej Małgorzaty K. Od tego czasu M. przebywa w areszcie.

Śledztwo w sprawie przekroczenia uprawnień i niedopełnienia obowiązków przez funkcjonariuszy publicznych prowadzących postępowanie dotyczące zabójstwa i zgwałcenia Małgorzaty K. prowadzi natomiast Prokuratura Okręgowa w Łodzi.

„Osoby, które mnie wrobiły, będą nosić piętno do końca życia”

– Ja jestem od dzisiaj wolnym człowiekiem, a osoby, które mnie wrobiły, będą nosić piętno do końca swojego życia; nie spocznę, dopóki nie doprowadzę do tego, by usiadły na ławie oskarżonych i poczuły to, co ja czułem przez 18 lat – powiedział Komenda w środę na konferencji prasowej.

Jak mówił, przez cały ten okres był „kozłem ofiarnym”, a skazanie na wieloletnie więzienie nazwał „jedną wielką pomyłką”. – Jak ci ludzie, którzy mnie wsadzili, mogą teraz normalnie funkcjonować? Jak mogą patrzeć na siebie w lustrze, nie mając sobie nic do zarzucenia? – pytał.

Komenda podkreślił, że obecnie chce przede wszystkim skupić się na uzyskaniu odszkodowania.