Niszczy samochody i naraża mieszkańców na straty. W ścisłym centrum Wrocławia grasuje wandal, na jego tropie jest policja. Efekt: kilkadziesiąt samochodów z poprzebijanymi oponami. Na klatkach samochodowych porozwieszano ulotki z ostrzeżeniami.

Dotąd mieszkańcy zostawiali swoje auta na parkingu wzdłuż ulicy, ale nie chcą już ryzykować, że rano znajdą auto z pociętymi oponami. Szukają miejsc oddalonych od ul. Komandorskiej.

Pierwsze szkody mieszkańcy zgłaszali policji przed świętami. Sprawa jest poważna, bo wandal lub wandale nadal niszczą samochody zaparkowane w tej okolicy. Ludzie się wystraszyli, bo do tej pory okolica uchodziła za spokojną. – W klatkach są powywieszane kartki ostrzegające przed tymi bandziorami – mówi pan Jacek.

Sprawa budzi emocje, a policjanci zapewniają, że pracują nad zatrzymaniem wandala. Jednocześnie apelują do mieszkańców, aby sami, w przypadku zauważenia podejrzanej osoby, nie interweniowali, tylko dzwonili po funkcjonariuszy. – Zabezpieczyliśmy monitoring, rozpytaliśmy okolicznych mieszkańców. Policjanci prowadzą trzy postępowania od początku kwietnia – informuje asp. sztab. Łukasz Dutkowiak z dolnośląskiej policji.

Koszty naprawy samochodów poszkodowani będą mogli odzyskać dopiero po zatrzymaniu wandala. Za niszczenie mienia grozi mu kara do pięciu lat pozbawienia wolności.