Wrocławski sąd pozytywnie rozpatrzył wniosek Tomasza Komendy o nieumieszczanie jego danych w rejestrze sprawców przestępstw na tle seksualnym.

Tomasz Komenda, który w 2004 r. prawomocnie został skazany na 25 lat więzienia za zabójstwo i zgwałcenie piętnastolatki, odsiadywał wyrok 25 lat więzienia w Zakładzie Karnym w Strzelinie. W ubiegłym tygodniu został warunkowo zwolniony z odbywania kary i wyszedł na wolność. Według prokuratury, która zgromadziła nowe dowody w tej sprawie, mężczyzna nie popełnił zbrodni, za którą został skazany.

Teraz Komenda wnioskował o wykreślenie jego danych z rejestru sprawców przestępstw na tle seksualnym. Na czwartkowym posiedzeniu wrocławski sąd przychylił się do tego wniosku i postanowił nie umieszczać jego danych w tym rejestrze.

W środę w ubiegłym tygodniu do Sądu Najwyższego wpłynął wniosek złożony przez dolnośląski zamiejscowy wydział Prokuratury Krajowej o wznowienie postępowania ws. Tomasza Komendy. Prokuratura wystąpiła w nim także o uchylenie wyroków obu instancji z 2003 i 2004 wobec Komendy i jego uniewinnienie.

Do zabójstwa i gwałtu, za które został skazany Komenda, doszło 31 grudnia 1996 r. 15-letnia Małgorzata K. bawiła się z koleżankami w dyskotece w Miłoszycach pod Oławą. W trakcie zabawy wyszła przed budynek. Kilkanaście godzin później została znaleziona martwa na prywatnej posesji naprzeciwko dyskoteki. Zmarła wskutek wyziębienia organizmu i odniesionych ran.