Strażacy z Ujazdu Górnego i Czernej oraz policjanci i ratownicy wspólnie nagrali film „Korytarz życia – włącz myślenie”. Chcą poruszyć sumienia i przemówić do wyobraźni kierowców. Dzięki „korytarzowi życia” utworzonemu na drodze przez kierowców służby na czas mogą dojechać do ofiar wypadków.

Film „Korytarz życia” trwa zaledwie minutę. 60 sekund wystarczy jednak, żeby pokazać, co może się wydarzyć, kiedy służby ratunkowe na czas nie dojadą do rannych. W filmie ofiara wypadku umiera, bo kierowcy, zamiast stworzyć „korytarz życia”, zablokowali drogę i służby nie dojechały na czas.

Na pomysł nakręcenia spotu wpadli strażacy ochotnicy z Ujazdu Górnego i Czernej po tym, jak ich samochód utknął w korku. – Musimy ciężki sprzęt ratowniczy brać w ręce, zarzucać na plecy. Musimy biegać, a jak wiemy, to nie jest jeden czy dwa kilogramy. To 20 – 30 kg – zauważa Wojciech Sukta z OSP w Ujeździe Górnym.

Na początku strażacy ochotnicy działali głównie na jednym z portali społecznościowych. Z czasem ich akcję poparły wszystkie służby ratunkowe, bo w Polsce brakuje wiedzy o tym, jak prawidłowo utworzyć „korytarz życia”. – Nie ma nauki na kursach prawa jazdy – to jest pierwsza rzecz. Zresztą w mieście dokładnie to samo się dzieje – nie tylko na drogach ekspresowych. Druga rzecz to, uważam, brak wyobraźni naszych kierowców – dodaje Martyna Kubica z Pogotowia Ratunkowego we Wrocławiu.

Spot ma pokazać, jak prawidłowo się zachować, kiedy nadjeżdża karetka lub wóz strażacki. – Czy to droga miejska, czy ekspresowa, czy autostrada, zasada jest taka sama: lewy samochód do lewej krawędzi, prawy samochód – do prawej. Zostawiamy przejazd pośrodku. Nie służy do tego pas awaryjny. On, jak wynika z samej nazwy, służy do awaryjnego zatrzymania – informuje Jarosław Śliwa z OSP w Czernej.

Film „Korytarz życia – włącz myślenie” będzie dostępny w Internecie. Dolnośląscy strażacy chcą, by spot został wyświetlony w przerwie piątkowego meczu Polska – Nigeria na wrocławskim stadionie przy al. Śląskiej.