W nocy z niedzieli na poniedziałek czekają nas spore emocje – odbędzie się kolejna gala wręczenia Oscarów. O statuetkę w kategorii najlepszy pełnometrażowy film animowany walczy „Twój Vincent”. Film powstawał m.in. we Wrocławiu.

Wrocław jako pierwszy uwierzył w ten film – mówili jego twórcy. To właśnie tu nakręcono część scen aktorskich oraz namalowano wiele spośród składających się na animację obrazów. Koproducentami są Miasto Wrocław, Odra-Film i Centrum Technologii Audiowizualnych. – Wierzymy, jesteśmy przekonani, trzymamy kciuki. Mamy oczywiście cały czas jakieś informacje, które do nas dochodzą z Los Angeles. Jestem przekonany, że to jest naprawdę duże osiągnięcie być już wśród pięciu najważniejszych filmów nominowanych – mówi dyrektor CeTA Robert Banasiak.

Dziś w Centrum Technologii Audiowizualnych można było prześledzić, jak powstawała produkcja. – Chcemy, by Dolnoślązacy wiedzieli i byli dumni, że film, który jest kandydatem do Oscara, był realizowany właśnie tutaj. Tutaj każdy malarz farbami olejnymi malował każdy najmniejszy fragment tego filmu. Wyobraźcie sobie sytuację, że aby zrealizować sekundę filmu, trzeba było namalować 12 takich obrazów – dodaje Robert Banasiak.

Film złożony jest z 65 tysięcy obrazów, malowanych przez 116 artystów z 19 krajów, m.in. z Polski, Grecji, Hiszpanii i Indii. „Twojego Vincenta” wyreżyserowali Dorota Kobiela i Hugh Welchman.

Sceptyczni co do szans filmu na Oscara są krytycy. – Trudno powiedzieć czy mamy realną szansę na Oscara. Jednak film „Coco” to jest faworyt do wygrania tej nagrody. I to jest świetny, przepiękny, bardzo mądry film opowiadający o meksykańskim chłopcu, więc możliwe, że kontekst polityczny też będzie brany pod uwagę w tym wypadku – uważa Michał Hermes.

Film o życiu i śmierci Vincenta Van Gogha otrzymał szereg nagród i wyróżnień, m.in. na festiwalu w Szanghaju i podczas gali Europejskich Nagród Filmowych. Bez względu na to czy „Twój Vincent” zdobędzie statuetkę, stolica Dolnego Śląska już szczyci się sukcesami produkcji. Wczoraj do grona wrocławskich krasnali dołączył Vincent, skrzat upamiętniający zaangażowanie miasta i wrocławskich instytucji w powstanie filmu.