Już trzeci raz do Karłowa – uroczej miejscowości w Górach Stołowych w gminie Radków – zjechali się z całej Polski miłośnicy grubej zabawy. Trzecie nieoficjalne mistrzostwa Polski, bo o nich mowa, wzbudzały w tym roku mieszane uczucia. Niepewność ogarniała i zawodników, i organizatorów, a głównym powodem owej niepewności była pogoda.

Organizatorzy, w roli pogodynek, w ostatnim tygodniu przed imprezą codziennie sprawdzali zapowiedzi meteorologiczne, robili zrzuty ekranu i dzielili się nimi z przyszłymi zawodnikami.

Może dzięki wspólnym błaganiom niebiosa odpowiedziały pozytywnie? Już od czwartku przed imprezą błoto zostało ścięte mrozem, a wyboje pokryły się niewielką, ale widoczną pokrywą śniegu. To zachęciło aż 117 miłośników rowerów zimą do przyjechania i przejechania 30-kilometrowej trasy, z przewyższeniem sięgającym ok. 550 metrów, biegnącej ścieżkami na terenie Parku Narodowego Gór Stołowych.

Podobnie jak w zeszłym roku, na uczestników przybyłych dzień przed wyścigiem czekał trzykilometrowy prolog wieczorową porą. Najlepsze spośród 45 startujących czasy, uhonorowane przez pana Jana Bednarczyka – burmistrza Radkowa – nagrodą specjalną, uzyskali Tomáš Ševců (HSK cycling team) na rowerze górskim z czasem 00:08:09 (kat. „Mężczyźni open”) oraz Dorota Juranek (mamba on bike) na fat bike’u z czasem 00:11:48 (kat. „Kobiety open”).

30-kilometrowy wyścig Monteria FAT BIKE RACE Góry Stołowe czołówka przejechała w około półtorej godziny, pierwsze miejsce wywalczył sobie niepowtarzalny „różowy rycerz” – pierwszy mistrz FAT BIKE Maksymilian Bieniasz, słynący z niesłychanej formy i wyjątkowego różowego stroju z kucykiem pony na przedzie. Mimo wyjątkowo kolorowej oprawy całego wyścigu jego róż zdecydowanie wybijał się na tle innych strojów, wzbudzając uśmiechy uznania i niedowierzania.

„Mężczyźni (rower fat bike: szerokość opony od 3.1’)”
1 Maksymilian Bieniasz Rowerownia.com 01:25:03
2 Maciej Stanowicz Mitsubishi Materials MTB Team 01:29:27
3 Dariusz Poroś MITUTOYO AZS WRATISLAVIA 01:34:41

Niedługo po nim na mecie pojawił się zdobywca pierwszego miejsca w kategorii „rower górski” Krzysztof Paluszek, kończąc wyścig niewielką przegraną z Bieniaszem. Niewielka różnica dzieliła na mecie również drugiego mistrza FAT BIKE Macieja Stanowicza oraz Tomáša Ševců, zdobywcę drugiego miejsca na podium w kategorii „rower górski”. Czeska reprezentacja na wyścigu okazała się na tyle silna, że następnym przybyłym na metę był rower górski dosiadany przez Františka Žiláka, ostatniego na podium rowerów górskich. Stawkę podium mężczyzn na mecie zamknął Dariusz Poroś, zostając trzecim mistrzem FAT BIKE.

„Mężczyźni (rower górski: szerokość opony do 3’)”:
1 Krzysztof Paluszek Sklep rowerowy BIKE FINGER Wałbrzych 01:25:06
2 Tomáš Ševců HSK cycling team 01:29:09
3 František Žilák Rock Machine - Cyklomax enduro team 01:29:59

Na pierwszym miejscu podium kobiet stanęła niezwyciężona od dwóch edycji pierwsza mistrzyni FAT BIKE Agnieszka Łachman, konkurująca już tradycyjnie z Dorotą Juranek, która, jak i w roku 2017, została drugą mistrzynią FAT BIKE. Różnica pomiędzy obiema zawodniczkami nie była duża, jednak wyraźna. Mamba on bike wjechała na metę 1 minutę 29 sekund po Mistrzyni FAT BIKE. Trzecie miejsce podium przypadło Beacie Moskal, która w 2017 „otarła się” o nie, zajmując czwarte miejsce.

„Kobiety (rower fat bike: szerokość opony od 3.1’)”:
1 Agnieszka Łachman Fatbike przygoda 02:00:05
2 Dorota Juranek Mamba on bike 02:01:34
3 Beata Moskal - 02:20:43

Kategorię Kobiety rower górski „wyjęły” Czeszki – pierwsze miejsce wywalczyła Gabriela Hrubá, która przekroczyła metę po ponad 4 minutach po Mambie on bike, drugie – Tereza Nátrová z czasem dłuższym od koleżanki o ponad 9 minut. Trzecie miejsce przypadło Karolinie Krawczyk.

„Kobiety (rower górski: szerokość opony do 3’)”:
1 Gabriela Hrubá BSK RACING 02:05:48
2 Tereza Nátrová RS 02:15:01
3 Karolina Krawczyk Bikeboard 03:41:23

Wyróżnieniem i nagrodami zostali obdarowani również najstarszy zawodnik – pan Walerian Łazarewicz, najmłodszy zawodnik – Łukasz Szterleja – oraz 25. zawodnik na mecie – Andrzej Wasylkiewicz, który dostał statuetkę niespodziankę od Parku Narodowego Gór Stołowych, obchodzącego w dniu naszej imprezy 25 lat.

Rowery Fat bike najlepiej spisują się w śniegu, gdzie pokazują, co potrafią. W tym roku zimy zimą wiele nie było, ale taki mamy klimat! A fat bike to nie tylko rower, ale i podejście do życia, to uśmiech na zimnie, kolory i czysta zabawa!