Po czterech nieudanych przetargach spółka Zamek Książ rozpisuje kolejny. Szuka firmy, która za ponad 2,5 mln zł przystosuje zamkowe podziemia do ruchu turystycznego. Ich otwarcie było zapowiadane od dawna, na razie kończyło się na obietnicach i nadal nie wiadomo, kiedy pierwsi turyści wejdą do dawnych hitlerowskich tuneli.

O podziemiach zamku Książ do dzisiaj krąży wiele legend. – Na zamku i w podziemiach prowadzone były badania poszukiwawcze dziwnych miejsc. Oczywiście pierwsze hipotezy to ukryte skarby, podziemny dworzec – opowiada Bogdan Rosicki, specjalista ds. podziemnej trasy.

W 1944 r. pod dziedzińcem zamku, na głębokości 50 metrów, wydrążony rękami więźniów i robotników, powstaje blisko kilometrowy korytarz – prawdopodobnie schron przeciwlotniczy dla hitlerowców. – Powstają duże hale, o długości 45 – 40 metrów, o wysokości ponad 5 metrów, szerokości ponad 6 metrów. Jak na nie popatrzymy i jak niektórzy mówili, to tunele pod pociąg – podziemny dworzec pod Książem. Ale na pewno nie jest to prawdą. Komory później zostały podzielone stropami, aby zrobić przejścia, pomieszczenia, sypialnie – dodaje Rosicki.

Po legendzie o „złotym pociągu” zamek Książ staje się turystycznym hitem. Jest szansa, że niedostępne jak dotąd podziemne tunele będą kolejnym ważnym punktem na turystycznej mapie Dolnego Śląska.

– Dla turystów będzie udostępniona połowa tego kompleksu, czyli ponad 500 metrów, z wieloma atrakcjami, które tam się będą znajdowały. Ale sam fakt, że będzie można tam wejść, to jest niezwykle ciekawe. Przede wszystkim zrobimy wejście – to będą dwie klatki schodowe, które będą prowadziły z ogrodów zamkowych bezpośrednio do tych podziemi – zapowiada w „Rozmowie Faktów” TVP3 Wrocław Andrzej Gaik, przewodnik turystyczny na zamku.

Całość prac ma kosztować ponad 2,5 mln zł. Pieniądze są, ale problem jest z wykonawcą. – To kolejny przetarg. Niestety poprzednie, rozpisane przez mojego poprzednika, zostały unieważnione z uwagi na zbyt wysoką cenę. Mam nadzieję, że nowe warunki, m.in. wydłużony do 30 września termin realizacji, pozwoli nam w końcu wyłonić wykonawcę i na jesień te podziemia udostępnić turystom – twierdzi Anna Żabska, prezes spółki Zamek Książ.

Rocznie zamek w Wałbrzychu odwiedza blisko 400 tys. osób.