Mniej galerii handlowych, za to więcej parków i skwerów. Rada miejska przyjęła studium zagospodarowania przestrzennego Wrocławia. Aktywiści alarmują jednak, że mimo zwiększenia terenów zielonych, w dokumencie przewidziano budowę ogromnego osiedla w Leśnicy, gdzie nie ma żadnej infrastruktury.

Dziurawa wąska droga, pola i park krajobrazowy – właśnie tam ma powstać nowe osiedle w Leśnicy dla pięciu tysięcy mieszkańców. – Nie istnieje komunikacja zbiorowa, nie istnieje tam wodociąg, nie istnieje tam kanalizacja – mówi Aleksandra Zienkiewicz z Towarzystwa Upiększania Miasta Wrocławia.

Aktywiści miejscy protestują. Ich zdaniem budowa osiedla na peryferiach miasta to skazywanie mieszkańców na ciągłe problemy z brakiem dróg, parkingów a nawet szkół i sklepów.

Na budowie nowego osiedla ucierpi także Park Krajobrazowy Dolina Bystrzycy. Dlatego aktywiści apelują do miasta o cofnięcie pozwolenia na tę inwestycję. Ich protest popierają radni Prawa i Sprawiedliwości. – W tamtym miejscu niestety nadal ta infrastruktura, która pozwala w miarę komfortowo żyć i mieszkać, jest absolutnie niewystarczająca – uważa Robert Pieńkowski. Nowego osiedla nie chcą też sami mieszkańcy Leśnicy, którzy boją się jeszcze większych korków.

W przegłosowanym na dzisiejszej sesji rady miasta studium uwzględniono wszystkie potrzeby przyszłych mieszkańców nowego osiedla – przekonują członkowie Klubu Radnych Rafała Dutkiewicza. Aktywiści i mieszkańcy nie wierzą jednak w te zapewnienia i podają przykład Maślic do dziś borykających się z problemami komunikacyjnymi, mimo zapewnień magistratu, że sytuacja się poprawi.