Na dziecięcej psychiatrii we Wrocławiu wszyscy lekarze wypowiedzieli klauzulę opt-out. Oddział stanął przed groźbą zamknięcia. Grafik lekarzy udało się rozpisać tylko na najbliższych kilkanaście dni. Co dalej? Wrocławskie szpitale mają coraz większe problemy z obsadą lekarskich dyżurów.

Na oddziale psychiatrii dziecięcej szpitala przy ul. Koszarowej wszyscy lekarze: specjaliści i rezydenci, wypowiedzieli klauzulę opt -out. To oznacza, że nie chcą pracować dłużej niż 48 godzin tygodniowo. W sumie klauzulę wypowiedziało 9 osób, łącznie z ordynatorem. – Cały czas układamy grafiki, szukamy lekarzy, najgorzej jest na psychiatrii... – przyznaje Janusz Jerzak, dyrektor Wojewódzkiego Szpitala Specjalistycznego.

Dyżury nocne i w dni wolne udało się zapewnić, ale tylko do 21 stycznia. Trudna sytuacja jest także na oddziale pediatrycznym. Pani Anna trafiła tu z roczną Faustynką. Na tym oddziale bez pracy rezydentów nie można zapewnić specjalistycznej opieki chorym dzieciom. Doceniają to rodzice pacjentów. – Starają się, biegają, dwoją się i troją... – mówi Urszula Tupolska.

Groźba zamykania oddziałów nadal jest realna w wielu wrocławskich szpitalach. – Mamy problem z neonatologią w szpitalu przy ul. Kamieńskiego – dodaje Robert Adach, zastępca dyrektora Departamentu Zdrowia w Urzędzie Marszałkowskim.

W największym szpitalu w regionie – Uniwersyteckim Szpitalu Klinicznym – pracuje ponad 400 rezydentów i 1200 specjalistów. Klauzulę opt-out wypowiedziało 89 młodych lekarzy i 22 specjalistów.

Ogólnopolski strajk medyków trwa od października ubiegłego roku. Lekarze rezydenci domagają się zwiększenia nakładów na służbę zdrowia do 6% produktu krajowego brutto do 2023 roku. Ministerstwo zdrowa zapowiada zwiększenie nakładów na służbę zdrowia do 6% PKB, ale w ciągu 7 lat.

Trudna sytuacja jest w dużych, wielospecjalistycznych placówkach, które pełnią ostre dyżury. W najbliższych dniach – jak zapewniają dyrektorzy szpitali i władze województwa – pacjenci są bezpieczni.

Warto zaznaczyć, że według szacunków, co roku z Dolnego Śląska za granicę wyjeżdża około 100 lekarzy. W tej chwili w szpitalach i przychodniach brakuje od 400 do 700 specjalistów.