Wicemarszałek Sejmu Stanisław Tyszka z Kukiz'15 zapowiedział, że na początku przyszłego tygodnia spotka się z przedstawicielami prezydenta Andrzeja Dudy ws. głosowania w referendum konstytucyjnym przez internet. Tyszka chce przedstawić ekspertyzę, która rekomenduje takie rozwiązanie.

Tyszka za pośrednictwem Biura Analiz Sejmowych zlecił ekspertyzy dotyczące głosowania przez internet. Jej autorami są: prof. Mirosław Kutyłowski i dr Filip Zagórski z Politechniki Wrocławskiej. Z ekspertyzy wynika, że rozpoczęcie procesu elektronizacji procesu wyborczego od referendów jest najbardziej racjonalnym kierunkiem działania.

Poseł Kukiz'15 zapowiedział, że zwróci się do Kancelarii Prezydenta z propozycją, aby pierwszym głosowaniem przez internet było zapowiedziane przez prezydenta Dudę referendum konsultacyjne w sprawie zmian w konstytucji. Poinformował, że jest po wstępnych rozmowach i do spotkania w Kancelarii Prezydenta ma dojść na początku przyszłego tygodnia.

Referendum najprostszym przypadkiem

Autorzy ekspertyzy stwierdzają, że „stopień trudności realizacji procesu wyborczego drogą elektroniczną zależy w znacznym stopniu od rodzaju wyborów”. „Referendum należy do najprostszych przypadków, ze względu na liczbę możliwych opcji do głosowania. To z kolei zwiększa liczbę relatywnie prostych technicznych rozwiązań, które mogą być zastosowane na tym etapie. Z tego względu rozpoczęcie procesu elektronizacji procesu wyborczego od referendów jest najbardziej racjonalnym kierunkiem działania” – napisano w opinii.

– Głosowanie mogłoby odbywać się w taki sposób, że wyborcy otrzymują pocztą tradycyjną karty do głosowania z unikalnymi kodami, oznaczającymi poszczególne pytania referendalne i mogą zagłosować elektronicznie lub korespondencyjnie. Sprawą kluczową jest bezpieczeństwo systemu, i autorzy przedstawiają szereg wymogów potrzebnych do jego zapewnienia. Jednocześnie zapewniają, że właściwie przeprowadzony proces głosowania drogą elektroniczną będzie bezpieczniejszy, niż głosowanie drogą tradycyjną – wyjaśnił Tyszka.

Eksperci z Politechniki Wrocławskiej wskazują wymagania, które powinny być zachowane w głosowaniu przez internet, wśród nich znajdują się m.in. tajność i anonimowość oddanego głosu, brak możliwości zmiany głosu nie tylko przez komisję, ale również poprzez sprzęt komputerowy używany przez wyborcę, czy zabezpieczenie systemu tak, aby nie było możliwości usunięcia głosu.

76 proc. Polaków jest za

Głosowanie przez internet stosowane jest m.in. w Estonii, gdzie uwierzytelnianie opiera się o dowód osobisty wyposażony w warstwę elektroniczną, głos oddaje się za pomocą komputera, ale weryfikowany może być on poprzez telefon komórkowy. Z kolei w Norwegii komisja wyborcza posiada adres pocztowy i numer telefonu komórkowego każdego zarejestrowanego wyborcy, a sami wyborcy otrzymywali pocztą karty z wydrukowanymi kodami potwierdzającymi, a po głosowaniu dodatkowo kod potwierdzający wysyłany jest na telefon.

Podobne systemy funkcjonują w niektórych kantonach Szwajcarii, i stanach USA, a pilotaże w tym zakresie odbyły się już w wielu innych krajach, jak np. Norwegia, Kanada czy Francja.

Zdaniem ekspertów ważne jest stworzenie centralnego rejestru wyborców, który ograniczałby możliwość fałszerstw w głosowaniach elektronicznych, takich jak np. wielokrotne głosowanie lub głosowanie na podstawie fikcyjnej tożsamości.

Tyszka zauważył, że z badania CBOS z 2014 r. wynika, że 76 proc. Polaków chciałoby wprowadzenia w Polsce możliwości głosowania przez internet.