Przed nami sylwestrowa premiera Opery Wrocławskiej. „Kandyd” Leonarda Bernsteina będzie pierwszym na świecie wydarzeniem otwierającym obchody setnej rocznicy urodzin zmarłego 27 lat temu kompozytora.

Kilkudziesięcioosobowy chór, także dziecięcy, balet Opery Wrocławskiej i misternie szykowane kostiumy – spektakl zaprezentowany zostanie w wersji semi-stage. – Korzystamy z projektorów, uwspółcześniamy stroje, zmieniamy miejsca akcji – raz to Wenecja, raz Paryż, a innym razem Buenos Aires – opowiada reżyser Hanna Marasz.

Orkiestrę poprowadzi Marcin Nałęcz-Niesiołowski – dyrektor Opery Wrocławskiej. Nie do końca wiadomo czy to operetka, opera, musical czy rewia. Kompozytor zapisał na karcie tytułowej „Kandyd – operetka komiczna”. A to oznacza jedno. – Publiczność może się spodziewać dobrej zabawy, wielu wzruszeń i zabawnych historii. To idealna propozycja na Sylwestra – uważa solistka Jadwiga Postrożna.

Premiera spektaklu już jutro, a kolejne przedstawienie w Sylwestra – przy lampce szampana.


ZOBACZ GALERIĘ ZDJĘĆ