Nazywani są „Lodowymi Wojownikami” i to właśnie oni zimą zdobyli 10 z 14. ośmiotysięczników. Przed nimi największe wyzwanie, czyli zimowe podejście na K2. Z najgroźniejszym i jak dotąd niezdobytym zimą szczytem Karakorum zmierzy się 13 himalaistów. Wśród nich jeleniogórzanin Rafał Fronia.

Polscy wspinacze są niekwestionowanymi liderami zimowego himalaizmu. Już niedługo znów będą mogli zapisać się na kartach historii. Rusza narodowa, zimowa wyprawa na K2 – jedyny niezdobyty zimą szczyt. Wśród 13 śmiałków jest jeleniogórzanin Rafał Fronia, który w tym roku bez użycia tlenu zdobył ośmiotysięcznik Lhotse.

Wyprawa na K2 trwać będzie ponad 3 miesiące. Będzie to sprawdzian nie tylko kondycyjny, ale przede wszystkim mentalny. Jak podkreślają sami himalaiści – w górach wysokich wszystko zamarza poza nadzieją. Ważną cechą dobrego wspinacza jest także umiejętność współpracy z grupą.

Rafał Fronia podczas wyprawy na „górę gór” odpowiada za tzw. jedzenie szturmowe, które cechować się musi m.in. kalorycznością, łatwością przygotowania i przyswajalnością.

Od ponad 40. lat Polacy tworzą historię himalaizmu światowego. Od tego czasu zmieniło się wiele od ubioru na sprzęcie kończąc. Nie zmieniły się jednak góry. To one sprawdzają wspinaczy i czekają na swoich zdobywców.

Jeśli Polakom uda się zdobyć szczyt K2 to będzie to niekwestionowane największe osiągnięcie himalaizmu światowego w historii. Narodową wyprawę na K2 zaplanowano na 29 grudnia.