Trwa wojna urzędników o zielone koperty parkingowe dla samochodów elektrycznych. Zdaniem wojewody dolnośląskiego Pawła Hreniaka, kolor kopert jest niezgodny z obowiązującymi przepisami. Magistrat problemu nie widzi. A kierowcy wciąż nie wiedzą czy postój na takim parkingu grozi mandatem czy nie.

Zielone koperty są przeznaczone wyłącznie dla samochodów elektrycznych z miejskiej wypożyczalni. Mimo to, dla wielu mieszkańców to bezpłatne parkingi, a w dodatku w ścisłym centrum miasta. Kierowcy nie boją się mandatów. Wszystko przez... kolor koperty. – Przepisy jasno określają, że tłem dla tego typu oznakowania może być tylko i wyłącznie kolor nawierzchni, czy kostki brukowej czy asfaltu i tylko takie tło jest dopuszczalne w przepisach – wyjaśnia Sylwia Jurgiel z Dolnośląskiego Urzędu Wojewódzkiego we Wrocławiu.

Jednak miasto nie zamierza zdzierać zielonej farby. Zamiast tego, na znakach ma pojawić się czytelny napis, że to miejsca wyłącznie dla samochodów elektrycznych. – One będą się pojawiały sukcesywnie. Musimy pamiętać, że mamy zimę, więc nie zawsze da się domalować nazwę użytkownika w tych kopertach – wyjaśnia Arkadiusz Filipowski z urzędu miasta.

Dlatego do tego czasu straż miejska nie będzie wystawiać mandatów kierowcom. Zamiast tego strażnicy postawili na edukację i umieszczają za wycieraczkami samochodów informację, że pojazd jest niewłaściwie zaparkowany.

Całego zamieszania z kolorem znaku nie rozumie Leszek Pławiak, instruktor jazdy z długoletnim doświadczeniem. Jego zdaniem na kopertach mogą parkować jedynie uprawnione osoby, niezależnie od koloru.

We Wrocławiu jest 200 miejsc parkingowych oznaczonych kopertami z zielonym tłem. Za parkowanie na kopertach dla samochodów elektrycznych będzie groził mandat w wysokości 100 zł.