Centralne Biuro Antykorupcyjne zatrzymało na gorącym uczynku biznesmena oraz radnego powiatowego z Milicza na Dolnym Śląsku. Prokuratura postawiła im zarzuty korupcyjne.

Piotr Kaczorek z wydziału komunikacji społecznej Biura potwierdził, że obaj mężczyźni zostali zatrzymani zostali na gorącym uczynku przez funkcjonariuszy białostockiej delegatury CBA.

– Zatrzymaliśmy radnego powiatu milickiego i byłego dolnośląskiego samorządowca, obecnie biznesmena zajmującego się doradztwem i konsultingiem – powiedział.

Dodał, że po zatrzymaniach agenci CBA przeszukali mieszkania radnego i biznesmena, zabezpieczyli też dokumentację dotyczącą przetargów w milickim starostwie.

Obaj mężczyźni trafili do wrocławskiej prokuratury okręgowej. Jej rzeczniczka prasowa Małgorzata Klaus podała, że zatrzymani zostali biznesmen Jan J. i radny Mirosław D. – Obaj usłyszeli zarzuty powoływania się na wpływy w Starostwie Powiatowym w Miliczu. Obiecali, że załatwią korzystne rozwiązanie przetargu za korzyść majątkową w kwocie 185 tys. zł – podała rzeczniczka.

Według nieoficjalnych informacji do akcji specjalnej i zatrzymania doszło w jednym z najlepszych wrocławskich hoteli. Przekazana kwota 20 tys. zł i miała być pierwszą ratą łapówki w wysokości 185 tys. zł za doprowadzenie do sprzedaży po zaniżonej cenie nieruchomości należącej do powiatu. Zatrzymani mieli też uniemożliwić innym zainteresowanym jej nabycie.