Ceny jaj, do tej pory horrendalnie wysokie, rozpoczęły powolną drogę w dół. Według oficjalnych notowań w listopadowym szczycie były o prawie 50% droższe niż przed rokiem! Nadal tanio nie jest. Hodowcy przed świętami dobrze zarobią na kokoszkach, ale cenowy odwrót jest już faktem.

Konsumenci nie bez troski obserwowali rosnące nieprzerwanie od sierpnia ceny jaj. Gwałtowne wzrosty były konsekwencją wybicia stad kur niosek po wykryciu fipronilu na fermach w wielu unijnych krajach. W efekcie eksport polskich jaj wzrósł o prawie 30%, a na krajowym rynku skoczyły ceny.

– Przed świętami zdecydowanie drożeją. Kupuję po 70 – 80 gr – słyszymy na targu od mieszkanki Wrocławia. – Jesienią kurki słabiej się niosą – mniej słońca, mniej trawki... – dodaje inna nasza rozmówczyni.

Głównym graczem na rynku jaj nie jest jednak kokoszka z jajkami na jajecznicę, ale przemysł. Cena jaj przemysłowych spadła już do ok. 6 zł za kilogram. W dużej mierze dzięki importowi.

– Po tym jak ceny mocno zwyżkowały zaczął pojawiać się towar z Ukrainy w postaci jaj do przetwórstwa. Ukraińska firma dostała pozwolenie na przywożenie bez ograniczeń jaj do Unii Europejskiej, a my jesteśmy pierwszym celem, do którego przyjeżdżają samochody – zauważa Krzysztof Żyszkiewicz, właściciel firmy Jajolux w Sokołowicach.

Polskie jajko może przegrać rywalizację z ukraińskim ze względu na wyższe koszty produkcji. – Na pewno ceny będą spadały. Przed świętami nie pójdą do góry. Po świętach spadną jeszcze bardziej i myślę, że w okolicach lutego się unormują – dodaje Żyszkiewicz.

Ale dopóki nie zostaną odbudowane stada na zachodzie Europy, polskie jaja będą miały wzięcie i dobrą cenę. Mimo to hodowcy spod Oleśnicy dalecy są od entuzjazmu. – Po dużych zwyżkach cen, które miały ostatnio miejsce, na pewno przyjdzie taki okres, który będzie dla nas bardzo ciężki – obawia się przedsiębiorca z Sokołowic.

W 2012 r., po kosztownej wymianie kurzych klatek na przepisowo większe, ceny jaj były równie wysokie. Potem drastycznie spadły i rekordowo długo utrzymywały się na bardzo niskim poziomie.