Od dzisiaj Dolny Śląsk ma „uchwały antysmogowe”. Nowe zasady korzystania z domowych pieców mają radykalnie ograniczyć emisję toksycznych pyłów. Radni sejmiku przyjęli osobne uchwały dla Wrocławia, uzdrowisk i pozostałych miejscowości regionu.

Uchwały przyjęto bez głosów sprzeciwu. Taka jednomyślność w sejmiku nie zdarza się często. – Ta uchwała jest kompromisowa. Uwzględniliśmy wiele postulatów, potrafiliśmy się cofnąć – przekonuje Jerzy Michalak, członek zarządu województwa.

Twarzami wieloletniej walki o „uchwały antysmogowe” byli działacze Dolnośląskiego Alarmu Smogowego. – My tę uchwałę oceniamy bardzo dobrze. Dziękujemy wszystkim społecznikom i radnym – mówi Krzysztof Smolnicki z DAS.

W lipcu 2018 r. wejdzie w życie zakaz palenia węglem brunatnym oraz miałami i flotami węglowymi. Od 2024 nie będzie można używać najgorszych pieców, tzw. kopciuchów, a w 2028 we Wrocławiu i w większości uzdrowisk zostanie zakazane palenie węglem i drewnem. Od tej zasady będą jednak wyjątki.

– Kompromis we Wrocławiu będzie polegał na tym, że będzie można używać kominków i pieców tam, gdzie nie można podłączyć się do sieci gazowej lub ciepłowniczej – informuje Michalak.

Wrocław od lat jest w czołówce najbardziej zanieczyszczonych miast Europy. Głównym źródłem emisji pyłów są prymitywne piece. Najlepiej znają je wrocławscy kominiarze. – 90% to paliwa stałe. Główna forma ogrzewania to piece kaflowe. Ludzie palą wszystkim. Jak ktoś pali śmieciami, dym jest biały – mówi kominiarz Tomasz Czarnik.

Ogrzewanie gazowe jest jednak niemal dwukrotnie droższe niż węglowe. Mimo to coraz więcej osób decyduje się na zmianę pieców. – Na gaz przechodzimy – będzie więcej kosztować. Chyba będziemy w zimnie siedzieć, żeby oszczędzić – opowiada Stanisława Szpitalak, mieszkanka Wrocławia.

Bez pomocy publicznej uchwały mogą okazać się fikcją. Tymczasem programu wsparcia wymiany pieców i dopłat dla najuboższych nie ma. Są tylko deklaracje władz Wrocławia i województwa. – 50 mln z Wojewódzkiego Funduszu Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej, w programie operacyjnym są środki na termomodernizację. Nie da się tego przeprowadzić bez wsparcia rządu – przekonuje Cezary Przybylski, marszałek województwa.

Według radnego Patryka Wilda z Bezpartyjnych Samorządowców wrocławska uchwała jest zbyt restrykcyjna. – Ta uchwała będzie martwa – twierdzi.

Egzekwowaniem postanowień uchwał mają zająć się samorządowe straże gminne i miejskie.