„Zostań Sherlockiem Holmesem danych” – tak Politechnika Wrocławska reklamuje nowy kierunek – danologię. Specjalista danolog uzyskuje użyteczne informacje z nieprzebranych zasobów danych zgromadzonych w systemach komputerowych. Proste? Wręcz przeciwnie – to kierunek dla najzdolniejszych i zdecydowanych na naprawdę dobrze płatną pracę w przyszłości.

Danologia to bardzo młoda nauka. Urodziła się w odpowiedzi na powszechny zalew informacji. Do wiedzy trzeba się dopiero przekopać przez góry informacji – analizując, drążąc i szukając ukrytych wzorców. To zadanie dla danologa.

Jest zapotrzebowanie wszędzie tam, gdzie są dane – branża medyczna, informatyka, transport, infrastruktora, sieci komunikacyjne, Internet, media społecznościowe – mówi Piotr Bródka.

Politechnika Wrocławska na początek chce wykształcić 60 danologów. Michał Kosturek kończy informatykę i teraz celuje w danologię. W kraju zarobki danologa z doświadczeniem szacowane są na kilkadziesiąt tysięcy.