15 górników zostało lekko rannych w wypadku w kopalni Rudna – samochód, który ich przewoził pod ziemią uderzył w ścianę wyrobiska.

Wypadek wydarzył się nad ranem, tysiąc metrów pod ziemią. Górnicy podróżowali specjalnym kilkunastomiejscowym samochodem. To powszechny środek transportu w kopalniach Polskiej Miedzi. Podziemne chodniki szerokością i wysokością nie ustępują publicznym drogom, a górnicy pracują w miejscach oddalonych nawet o kilka kilometrów od szybów.

Poszkodowanym udzielono pomocy medycznej. Wszyscy są pracownikami Przedsiębiorstwa Budowy Kopalń w Lubinie – spółki należącej do KGHM. Przedsiębiorstwo Budowy Kopalń zatrudnia ok. 2 tysięcy osób. Najtragiczniejszy wypadek w historii firmy wydarzył się we wrześniu ubiegłego roku. Ze stopu, mimo że był zabezpieczony specjalnymi kotwami, oderwała się kilkutonowa skała i przygniotła grupę górników. Dwóch zginęło na miejscu, trzeci zmarł w szpitalu. Sprawę bada Prokuratura Okręgowa w Legnicy. Śledztwo ma się zakończyć w styczniu przyszłego roku, na razie nikomu nie postawiono zarzutów.

Ostateczną przyczynę dzisiejszego zdarzenia ustali komisja powypadkowa.