Akrobatki z Wrocławia, mimo młodego wieku, zdobywają coraz więcej medali. Jednak ich kariery zawodowe stoją pod znakiem zapytania. Powód? Zawodniczki potrzebują profesjonalnej maty. Taki sprzęt kupiony za publiczne pieniądze ma fundacja, która matę chętnie wypożyczy – pod warunkiem, że ktoś zapłaci za jej transport i pilnowanie. I to słono zapłaci.

W klubie Altius ćwiczy ponad sto zawodniczek. Dziewczyny mają na koncie wiele sukcesów. Ale treningi nie są łatwe, bo brakuje sprzętu. – Cały czas się borykamy z problemem braku maty dla zawodników wyższych klas sportowych, żebyśmy mogli startować w ogólnopolskich zawodach i zwyciężać – mówi Agnieszka Rauk-Kubacka ze Stowarzyszenia Sportowego Altius.

Mata jest niezbędna do wykonywania skomplikowanych akrobacji. Klubu nie stać na jej zakup, bo kosztuje ponad 250 tys. zł. Dlatego dziewczyny ćwiczą na amatorskiej ścieżce. – Jeżeli jedziemy na zawody później, to ma to inny efekt, bo ścieżka zupełnie inaczej odbija niż mata i później jest o wiele ciężej niż dla osób, które trenują na tym codziennie – uważa zawodniczka Maria Pełka.

Profesjonalną matę do ćwiczeń ma fundacja Wrocławskie Centrum Sportów Gimnastycznych. Sprzęt został kupiony za publiczne pieniądze na zawody The World Games. Fundacja musi udostępnić matę wszystkim zawodnikom we Wrocławiu. Są jednak pewne warunki. – Oczywiście możemy się zgodzić na wypożyczenie, natomiast wszystkie koszty związane transportem tego oraz ochrona tego sprzętu stoją po stronie osób, które chciałyby z tego skorzystać – tłumaczy Jaśmina Kuc z Wrocławskiego Centrum Sportów Gimnastycznych.

Koszty transportu i opłacenie osoby odpowiedzialnej za matę to jednorazowo ponad 3 tys. zł. Klub Altius organizuje w sobotę w Dolnośląskie Dni z Akrobatyką Sportową. Matę musi wypożyczyć. – W tym roku pomaga nam Świdnica, MKS Polonia Świdnica, która przychyliła się i przywiezie i rozłoży matę. Ta mata z MKS Polonia Świdnica też już się wysłużyła. To nie jest taka mata nowa, fajna – dodaje Agnieszka Rauk-Kubacka.

Zdaniem organizatorów The World Games fundacja wygrała przetarg na organizację zawodów w akrobatyce, więc po igrzyskach ma prawo trzymać matę u siebie. – Zgodnie z zasadami konkursu dla organizacji pozarządowych, ten sprzęt na bazie zaakceptowanego budżetu zostaje później na stanie podmiotu, który wygrał ten publiczny konkurs – mówi Grzegorz Pyszałka, dyrektor sportowy we Wrocławskim Komitecie Organizacyjnym The World Games.

Akrobatkom pozostaje więc nadal wypożyczać sprzęt od zaprzyjaźnionych klubów.