W nocy na wrocławskim Ołtaszynie kompletnie pijany kierowca najpierw z ogromną siłą uderzył w zaparkowane przy ulicy auto, później rozbił mur cmentarza. Straty są bardzo duże.

Kilkanaście zniszczonych grobów i straty sięgające kilkudziesięciu tysięcy złotych to skutki nocnej szarży pijanego czterdziestodwulatka. Po Ołtaszynie szalał swoim terenowym BMW. W pewnym momencie stracił panowanie nad kierownicą, uderzył w auto osobowe i staranował ogrodzenie cmentarza.

Zniszczone auto należy do pani Doroty. Wrak musiała zabrała laweta. Uderzenie było tak silne, że dosłownie zmiotło samochód zaparkowany przy chodniku. Od rana na cmentarzu ludzie próbowali porządkować i naprawiać zniszczone groby.

Pijany kierowca miał we krwi 2,5 promila alkoholu, przebywa w policyjnym areszcie. Gdy wytrzeźwieje, usłyszy zarzuty. Mężczyźnie grozi kara nawet 5 lat pozbawienia wolności.